Zostało niecałe 70 dni do końca roku. Nad czym obecnie pracuję, aby dobrze zakończyć ten rok?

Nie wiem jak to jest u Was, ale ja ostatnio uświadomiłam sobie, że zostały już tylko dwa miesiące tego roku co daje nam niecałe 70 dni. Zawsze taki liczby, tak krótki czas, daje mi kopa do działania, aby zakończyć najważniejsze rzeczy, projekty przed końcem roku. Dlaczego? Dlatego, że nie ma dla mnie nic gorszego niż niezadowolenie z siebie, kiedy siadałam do swojego corocznego podsumowania roku 31 grudnia. Wielokrotnie siebie zawodziłam i wiem co to za uczucie, dlatego od kilku lat bardzo o to dbam, aby tego nie robić i staram się w miarę możliwości wszystkie, najważniejsze wyznaczone cele i projekty na dany rok zakończyć właśnie przed 31 grudnia.

Niestety już wiem, że nie wszystkie cele, założone na ten rok uda mi się osiągnąć, aczkolwiek jest kilka, które MUSZĄ zostać skończone i to właśnie nad tym będę pracowała przez kolejne (i ostatnie) 60 dni tego roku. Nie wiem jak to zrobię, ale bez odhaczenia tych rzeczy z mojej listy nie wchodzę w 2019 : ))

Parę dni temu usiadłam ze swoją listą celów na 2018, która zapisałam na początku stycznia i zrobiłam małe podsumowanie co mi się już udało osiągnąć, a co jeszcze nie i świadoma tego, że niewiele czasu mi zostało, wybrałam te rzeczy, które chce jeszcze w tym roku zakończyć. Co prawda, gdybym mogła zrobiłabym jeszcze milion rzeczy, ale wiem że to nie możliwe więc całą swoją energię na kolejne 60 dni przeznaczam na:

-> Pracę – czy kogoś to jeszcze dziwi jak to piszę haha?!
->  Mój projekt ”Najlepsza wersja siebie”
->  Planowanie wyjazdu do USA
->  Naukę w nowej dziedzinie
->  Kanał na Youtubie i bloga

Praca

Gdybym miała określić jednym słowem 2018 rok to było by to właśnie słowo praca. Bardzo dużo pracy, ale w ogóle nie narzekam, bo jak już mnie trochę znacie wiecie, że jestem pracoholikiem z wyboru. Pracuję dużo, bardzo dużo ale też to lubię i wiem dlaczego to robię, tak więc tutaj to absolutnie mój świadomy wybór. Mimo, że cały rok pracowałam dużo to na koniec roku zawsze jest najwięcej rzeczy do zrobienia. Ale żeby Was nie zanudzać opowieściami o mojej pracy, powiem tylko o dwóch ekscytujących rzeczach, a raczej produktach, czyli: 

-> Nowej, ulepszonej wersji 10-Minute Planera, która wyjdzie do końca tego roku. Nie będą to jakieś ogromne zmiany, ale na tyle znaczone, że obecni użytkownicy na pewno je zauważą – będą na pewno na plus. 10 Minute Planner to zdecydowanie mój największy sukces w 2018 roku i czasem wciąż nie mogę uwierzyć, że aż tyle osób na całym świecie już go używa. Najfajniejsze jest to, kiedy otrzymuje zdjęcia od swoich klientów i ta świadomość, że mój planer użytkuje ktoś np. z Londynie, Warszawy, Nowym Jorku, Norwegii czy Los Angeles sprawia, że skaczę z radości. Co za uczucie!

Dodatkowo, 10-Minute Planner w niemieckiej wersji językowej będzie dostępny już za dwa tygodnie co mnie ogromnie cieszy, gdyż czekam na ten moment od wielu miesięcy. Tak więc mamy już planer dostępny w 3 językach – polskim angielskim i niemiecki. Jaki będzie kolejny?!

Jednak produkt nad którym pracuję od miesięcy, dłuuugich miesięcy i który będzie miał swoją premierę w tym roku jeszcze przed świętami to coś w stylu pamiętnika/journala dla DZIECI! To będzie coś niesamowietego. Jest to produkt którego nie ma jeszcze na rynku, jest to również produkt który stworzyłam z myślą o dzieciach, ponieważ sama chciałabym mieć takie coś jako dziecko, a z pewnością chciałabym, aby moje dzieci tego używały. Nieskromnie mówiąc, czuje że to będzie hit! A widząc radości i pozytywne komentarze na jego temat od moich znajomych, myślę że dokładnie tak będzie. Na pewno pokaże Wam to wszystko już za tydzień! Z pewnością będzie to idealny prezent pod choinkę.

Podsumowując, to właśnie tak spędzam swoje dni od kilku miesięcy, teraz zostały już tylko szczegóły i rozmowy z drukarnią, ale cały październik był poświęcony temu produktowi, a było przy tym naprawdę sporo pracy, ale z efektów końcowych jestem meeega zadowolona!

Projekt NAJLEPSZA WERSJA SIEBIE 

To kolejny projekt, który zapoczątkowałam u siebie jakiś czas temu i który w ostatnich kilku miesiącach sukcesywnie wykonuje. ”Najlepsza wersja siebie” to mój osobisty projekt w którym nie chodzi o nic innego jak osiągnięcie najlepszej wersji siebie. Ostatnie lata były dla mnie ciężko i mało czasu poświęcałam sobie – temu jak wyglądam, jak się ze sobą czuję. Teraz przyszedł czas aby poświęcić dużo uwagi temu jak chcę wyglądać i jak chcę się czuć w swoim ciele. Dlatego też do końca roku skupiam się głównie na polepszaniu siebie.

Jak czytaliście ostatnio moje wpisy to wiecie że jestem obecnie na diecie Dr Dąbrowskiej, która nie tylko służy mi jako dieta lecznica, ale również pozwoliła pozbyć się zbędnych kilogramów (w przyszłym tygodniu podsumowanie, a efektu są naprawdę WOW).

Poza reperowaniem swojego zdrowia i dbaniem o wagę, skupiam się również na swoim wyglądzie zewnętrznym i eksperymentuje. Ostatnio dużo czasu sprzedam u fryzjerów, kosmetyczek, lekarzy itd. Odwiedziłam w tym tygodniu dermatologa, aby zrobić porządek ze swoją skórą, stomatologia estetyczna to też mi ostatnio bliski temat jak i szeroko pojęte zabiegi na twarz i ciało. Dużo działam w tych tematach, konsultuje różne rzeczy z profesjonalistami i ustalam terminy różnych zabiegów, których chcę się podjąć. Jeszcze tego trochę przede mną, ale muszę Wam powiedzieć, że naprawdę dobrze się przy tym bawię. W tym tygodniu akurat miałam wizytę u dermatologa i taaak się cieszę, że tam poszłam. Pani darmatolog była cudowną osobą i tyle rad, co od niej usłyszałam, tyle wskazówek, które otrzymałam to naprawdę WOW. Nie sądziłam, że będzie to aż tak owocna wizyta. 

Tak samo z fryzjerem – moje włosy nie są w najlepszym stanie, ale ostatni zabieg który miałam robiony również w tym tygodniu bardzo mi się spodobał, chociaż początkowo mało wierzyłam w jego działanie. Teraz wiem, że będę ten zabieg stosować częściej, aż będę w 100% zadwolona z wyglądu moich włosów.

Kolejne wizyty mam w kolejnym tygodniu u osób, które zajmą się moją buzią i zębami i tego jestem najbardziej ciekawa, co z tego wyniknie! 

Tak czy inaczej mój projekt trwa, a ja pierwsze efekty już widzę i strasznie się nimi cieszę.

A i zapomniałabym napisać, że również pracuję nad swoim stylem i kompletowaniem garderoby. Trochę zmian i tu wprowadzam, ale nie żadne drastyczne. Mój styl od lat się nie zmienia i myślę, że nigdy bardzo się nie zmieni. Nadal będzie tam dziewczęco, kobieco, prosto ,elegancko i klasycznie.

Wakacje w USA

Pewnie dziwi Wam to, że planowanie wakacji nazywam projektem czy praca. Ale z tego względu, że wyjeżdżamy na miesiąc, półtora w styczniu do Stanów to jest to poniekąd wyzwanie, aby to wszystko dobrze zorganizować.
Lecimy na dość długie wakacje, podczas których będziemy przemieszać się z miejsca na miejsce, ale i też będziemy pracować. Odwiedzimy Kalifornie, i zrobimy tam sobie road tripa, potem Las Vegas, Miami, Nowy Jork i myślimy czy nie zahaczyć o Hawaii, Meksyk albo Bahama jak będzie już tak blisko. Musimy oszacować to czasowo, ale fajnie byłoby, gdyby się udało.

Planowanie tego wszystkie zajmuje jednak dużo czasu, a że ja jestem typowym freakiem jeśli chodzi o organizację i muszę mieć wypisane wszystkie najlepsze miejsca i restauracje w danym miejscu to research tego wszystkiego trochę mi zajmuje. Ale to raczej czysta przyjemność.

Muszę Wam powiedzieć, że poza Kalifornia o dziwo najbardziej nie mogę doczekać się pobytu w Miami i oczywiście najpiękniejszego Nowego Jorku. Tak się jaram!! Będziemy tam akurat na Walentynki więc już w ogóle cuuudownie!!

Nauka

Niedawno skończyłam szkole a znowu co robię w wolnym czasie? Uczę się haha! Od jakiegoś czasu zaczęłam dużo czytać o klasycznym stylu, psychologii stylu i tematach wokół tej dziedziny. Wszystko to wydaje się być meeega ciekawe i totalnie mnie pochłonęło. Obecni chłonę książki, wiedzę z internetu i różne materiały na ten temat gdziekolwiek dostępne.

Kanał na You Tubie  i blog

Co chwilę coś mi stoi na przeszkodzie aby zaprzyjaźnić się z YT na dłużej, ale nie poddaje się i w listopadzie znowu u mnie wraca ten temat – mam nadzieję, że tym razem na dobre. Mam dużo pomysłów, ciekawych tematów, które na pewno poruszę. Obecnie uczę się całej tej strony technicznej.

Na blogu w przyszłym miesiącu również duże zmiany! 🙂 

A jak to jest u Was, szykujecie się już na koniec roku 2018? Co jeszcze chcielibyście osiągnąć/zrobić w tym roku? Dajcie znać w komentarzach!

3 thoughts on “Zostało niecałe 70 dni do końca roku. Nad czym obecnie pracuję, aby dobrze zakończyć ten rok?

  1. O wow! Pelna podziwu jestem dla rozpedu i planow!
    No i ciesze sie, ze Twoje pomysly sie sprzedaja, oby tak dalej. Tak fajnie jest patrzec jak rodaczce sie uklada. Oby marzenie o Stanach sie spelnilo!
    Ja nigdy nie robie planow na rok i nie podsumowuje, ani nie rozliczam sie ze soba. Nie czuje takiej potrzeby.
    Jak mam jakis pomysl to go realizuje, jak nie mam to zyje i ciesze sie zyciem.
    Bylam kiedys tak jak Ty pracoholikiem, swietnym w swojej branzy, wypracowalam marke, ale znudzilo mi sie i zmienilam branze, zmienilam zycie. Potem znow pochlonelo mnie nowe wyzwanie, wiec znow zmienilam wszystko. Lubie kreowac swoj swiat, robie to zazwyczaj minimalnym kosztem, zawsze we wspolpracy z mezem i dziecmi, czesto wywalajac nasze zycie w kosmos.
    I lubie takich ludzi jaki Ty, pozytywnych, pokonujacych trudnosci, fajnie, ze swiat jest pelen takich zapalencow jak Ty:)
    Pozdrawiam cieplo zza wielkiej wody
    Szarasu

  2. Ja też robię takie podsumowania co roku,ale najpierw w dniu swoich urodzin,które mam w grudniu. Obecnie szukam pracy i prawie znalazłam ale wolny czas zamierzam wykorzystać na pracę nad własnymi marzeniami. Myślę obecnie nad pomysłem na dochód pasywny i coś mi już nawet przyszło do głowy ale muszę jeszcze pogłówkować aby wprowadzić to w życie jeszcze do końca roku. To jeden z moich celi- stworzyć życie o jakim marzyłam 🙂
    Wgl to zawsze jak wchodzę na twojego bloga dostaję świeżej energii do działania haha

    Pozdrawiam

  3. Witaj,
    Jakiś czas temu nie było mnie u Ciebie na blogu i dzisiaj coś mnie tknęło, żeby go odwiedzić i co za zaskoczenie… tak jak ja od lipca mieszkasz w Poznaniu! Ja co prawda przeprowadziłam się tylko z Krakowa, ale nie mogę się doczekać wpisu o twoich przemyśleniach związanych z przeprowadzka. Mam pytanie, piszesz ze odwiedziłas dermatologa, czy możesz podać nazwisko lekarza. Sama mam pewne problemy z cera i chciałabym się skonsultować z kimś kto podchodzi do tematu kompleksowo.
    Pozdrawiam i powodzenia w pyrlandii!:)

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *