Zima w Kalifornii

Nie jestem wielką fanką zimy. Nigdy nią nie byłam. Prawdę mówiąc na sama myśl o tej porze roku robi mi się zimno. Odśnieżanie auta, trzy warstwy ubrań na sobie i brak słońca to zupełnie nie dla mnie. Oczywiście ta pora ma również swoje plusy, szczególnie, kiedy mieszka się w Kalifornii. Spędzanie zimy w tak pięknym miejscu to czysta przyjemność!

Pierwsza zima, którą tu spędziłam była dla mnie wielkim zaskoczeniem. Wiedziałam, że temperatura nie schodzi poniżej 10 stopni, ale nie sądziłam, że w grudniu będę mogła iść na plaże!

Minął grudzień, styczeń, potem luty, a pogoda w San Diego nie przestała mnie zadziwiać. Każdego ranka, budząc się, nie mogłam uwierzyć, że jest zima, a ja zakładam letnią sukienkę i sandały zamiast ciepłej kurtki i kozaków. Coś niesamowitego! Zresztą sami zobaczcie:

I jak tu nie kochać Kalifornii!

Znacie piosenkę Hotel California ?

You can check-out any time you like, but you can never leave ….   

Całkowicie się zgadzam. Kilka dni w Kalifornii wystarczy, aby zakochać się na zawsze. Mimo, że już dużo czasu minęło odkąd wróciłam do Europy, moje serce jest nadal w San Diego.

Moim marzeniem jest spędzać każdą mroźną zime w tak cudownym miejscu. A marzenia są po to, aby je spełniać, prawda? 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *