Wspomnienia z majówki we Włoszech + za co uwielbiam kraj słońca i węglowodanów :)

Kilka dni temu zaczęłyśmy planować z moją przyjaciółką, Anią – z którą spędziłam Sylwestra w Paryżu –  kilkudniowy wypad do Włoch. Od jakiegoś czasu chciałyśmy wybrać się gdzieś razem na wakacje. Mieszkamy bardzo daleko od siebie i rzadko się widujemy tak więc wspólny wyjazd w fajne miejsce to dobra opcja, aby spędzić razem czas i przy okazji coś nowego zwiedzić.

Padło na Włochy – Dlaczego ? Było ku temu kilka powodów.

Gdy pierwszy raz pojechałam do Włoch dwa lata temu, od razu zakochałam się w tym kraju. Od tamtego czasu uważam, że rok bez wycieczki do słonecznej Italii, to rok stracony. Rok bez prawdziwych włoskich gelato? Niedopuszczalne! 🙂 Niestety przez chorobę w zeszłym roku nie udało mi się tam polecieć.

Ponadto jakiś czas temu przeglądałam zdjęcia na komputerze i natknęłam się na zdjęcia właśnie z majówki we Włoszech, uświadomiłam sobie że to już dwa late minęły i bardzo zatęskniłam…

Te dwa powody skłoniły mnie do zaproponowania Ani spędzenia wspólnego czasu we Włoszech. Obydwie kochamy włoskie jedzenie, lody, smaczne pieczywo, słońce i piękne krajobrazy, czyli dokładnie to, co oferują Włochy. Stąd też nie widzę lepszego miejsca na wspólny wyjazd! Nie podjęłyśmy jeszcze decyzji, dokąd dokładnie lecimy, ale na pewno będą to Włochy! Ach, już nie mogę się doczekać!

W dzisiejszym poście chciałabym podzielić się z Wami moim wspomnieniami z ostatniej wyprawy do Włoch, napisać Wam dlaczego tak uwielbiam ten kraj oraz poprosić Was o pomoc, ale to tym więcej za chwilę.

Zacznijmy od początku, czyli wycieczki do Rzymu dwa lata temu. Nigdy wcześniej nie byłam we Włoszech i, prawdę mówiąc, z samym narodem nie miałam też dużej styczności. Zmieniło się to dopiero w Stanach, gdzie poznałam dużo osób z włoskimi korzeniami. Jedni byli nawet moimi sąsiadami, więc miałam okazję często u nich bywać i podpatrzeć, jak to jest we włoskim domu. Pisałam o tym więcej tutaj. Często również bywałam w dzielnicy Little Italy w San Diego, gdzie oczywiście rządzą Włosi☺ No i oczywiście dużo dobrego słyszałam od mojej Oli, która przeprowadziła się do Włoch kilka lat temu. Szcześciara ! 🙂 Pełne zachwytu opowieści Oli sprawiły, że zaczęłam coraz bardziej interesować się tym krajem, kulturą i oczywiście jedzeniem. Jeśli chodzi o jedzenie, w praktyce wyglądało to tak, że większość wyjść do resturacji kończyło się włoskim jedzeniem, haha : ) .

Nie opuszczało mnie przekonanie, że muszę koniecznie wybrać się do Italii i sprawdzić czy faktycznie jest tak, jak wszyscy opowiadają.

Długo nie czekając zaplanowaliśmy z moim chłopakiem, że majówkę spędzimy we Włoszech. Ola była tak miła, że nie tylko nas ugościła, ale też pięknie o nas dbała wraz z Andreą. Pokazali nam same najlepsze miejsca, zorganizowali wycieczkę do Neapolu – skąd wywodzi się pizza  – i oczywiście tam jadłam najlepszą pizzę na świecie. Dzięki nim zobaczyliśmy wspaniałe miejsca w Rzymie i Neapolu. Ale najbardziej jestem wdzięczna Oli za…pokazanie mi WłOSKICH LODÓW.

Nie mam pojęcia, jak to się stało, ale dwa lata wstecz jeszcze nie wiedziałam o istnieniu włoskich lodów i tego, jak są pyszne. Co ja mówię, najlepsze na świecie! Ola, jak tylko wylądowaliśmy, zaczęła nam opowiadać o tych lodach. Myślałam: ,,Lody jak lody, pewnie nic nadzwyczajnego”. Jakże się myliłam! To było coś niesamowitego. Już w pierwszej gelaterii, do której nas zabrali, lody były przepyszne. Od tamtej pory szaleję na ich punkcie i jak jestem w nowym miejscu, na deser zawsze szukam włoskich lodów. Niestety nie wszędzie można je dostać i rzadko zdarza się, aby były tak dobre, jak we Włoszech. Na szczęście w Londynie znalazłam takie miejsce. Jest to lodziarnia prowadzona przez Włocha, oferująca (prawie) równie dobre lody, jak te w Rzymie. Oczywiście jestem tam stałym gościem ☺.

Olu, jestem Ci ogromnie wdzięczna, że wniosłaś tymi lodami tyle radości do mojego życia, haha! ☺

Wracając do samych Włoch, lecąc tam nie miałam dużych oczekiwań. Liczyłam tylko na spróbowanie bardzo dobrej pizzy. Wiedziałam również, że kraj będzie piękny już po obejrzeniu zdjęć i filmów, ale nie miałam jakoś wygórowanych oczekiwań.  Wydawało mi się, że po pobycie w Kalifornii, mało co mnie już zachwyci. I znowu się pomyliłam.  

Wiele mam jeszcze do odkrycia we Włoszech, ale już po tym, co wiedziałam, stwierdzam z pełnym przekonaniem, że Włochy to przepiękny kraj – dla mnie najpiękniejszy w Europie. Od tamtej pory trwa moją bezustanna fascynacja krainą słońcem i węglowodanami płynącą. Nie miałabym nic przeciwko, gdyby pewnego dnia moje życie wywróciło się do góry nogami i jakiś cudem przeniosło się do słoneczej Italii ☺.

Dlaczego tak polubiłam Włochy ?  

Wpłynęło na to dużo czynniki, ale przede wszystkim:

Włoska kuchnia 

Włochy to królestwo słońca i….węglowodanów. Makarony, pizza, arancini… Ale to nie wszystko, co kocham z włoskiego jedzenia. Uwielbiam ich przystawki, włoską mozzarellę, kanapki i sposób, w jaki przygotowują sałatki i warzywa. Wszystko to tworzy dla mnie kuchnię idealną.

Pasja do jedzenia 

To właśnie Włosi nauczyli mnie czerpać przyjemność z jedzenia. Wcześniej była to po prostu czynność, którą musiałam wykonać, aby przeżyć. Dziś dla mnie jedzenie to coś więcej niż gotowanie. Pokazali mi, że jedzenie może stać się pasją, rytuałem, wielką przyjemnością. I tak właśnie się stało : )

Lody włoskie 

Rozpisałam się na ich temat powyżej, więc tutaj tylko dodam, że kocham te lody za ich naturalność, intensywny smak, a nawet to, że nakładane są łopatką ☺ To po prostu najlepsze lody na świecie!

Ludzie

Włosi to bardzo charakterystyczny naród. Nieco głośny, ale najważniejsze – to ludzie bardzo otwarci, uśmiechnięci i życzliwi, a w dodatku posługują się przemiłym dla ucha językiem. Lubię też ich gestykulacje☺.

Język

Język włoski brzmi śpiewająco, wpada w ucho, jest dźwięczny, miękki, subtelny, ciepły i bardzo melodyjny. Dlatego też bardzo lubię włoskie piosenki oraz nasłuchiwać, jak Włosi rozmawiają. Wspaniale słuchało się tego języka przez te kilka dni pobytu we Włoszech.

Historia 

Nie interesuję się szczególnie historią i zabytkami, aczkolwiek we Włoszech lubię to, że ten kraj pozwala dotknąć historii. Tutaj potykasz się o historię co kilka kroków i aż chcesz się dowiedzieć więcej!

Przystojni mężczyźni   

Hmm, nie mogę się tutaj za bardzo rozpisywać, ale we Włoszech nie tylko lody wyglądają smacznie. Italia również obfituje w niezłe ciasteczka☺. Aparycja Włochów nie do końca do mnie przemawia, ale tracę głowę dla… ich prezencji ;). Ciemna karnacja, elegancki ubiór i czarująca osobowość sprawiają, że jest czym się delektować…☺.

Klimatyczne uliczki 

Tak samo, jak w Hiszpanii, włoskie uliczki są przeurocze. Posiadają swój własny, specyficzny klimat.  Mogę godzinami nimi spacerować i odkrywać coraz to piękniejsze zakamarki. Uwielbiam to!

Krajobrazy  

Kocham naturę, stąd też krajobrazy we Włoszech zachwycają mnie na każdym kroku, gdzie nie spojrzę. Myślę, że Włochy uwiodłyby nawet najbardziej wybrednego. Czy jest ktoś, komu nie podobało się we Włoszech ?

Moda 

Po czym można poznać Włocha? Na pewno po ubiorze! Włosi mają to do siebie, że ubierają się szykowanie i elegancko, co szalenie mi się podoba. Zdecydowanie wielu facetom przydałyby się korepetycje w tym temacie od Włocha ☺. Dokładnie tak samo jest z Amerykanami, których poznasz od razu po ubiorze. Niestety daleko im w tej kwestii do Włochów ☺. Ponadto, osobiście lubię wiele włoskich marek odzieżowych. Wychodzi im to wspaniale 🙂

Dolce vita 

Uwielbiam ich dolce vita, czyli nie śpiesz się, a korzystaj że słodkiego życia ☺.  Jak sobie wyobrażam typowego Włocha? Elegancko ubrany pan, trzydzieści parę lat, siedzący przy kawiarnianym stoliku, łapiący promienie słoneczne z modnymi okularami na nosie, noga założona na nogę, delektujący się smakiem kawy. Zgadzacie się ze mną? Ach, i to jest życie! 🙂

Co więcej, Włochy to dla mnie kraj piękna i pasji. Mam wrażenie, że tam nawet zwykłe picie kawy jest rytuałem. Włosi cokolwiek robią, robią to z ogromna pasją.

Naprawdę uwielbiam ich otwartość i radość z życia, krajobrazy i architekturę – gdziekolwiek się nie zatrzymasz, zawsze coś Cię zachwyci, a przede wszystkim lubię ten kraj za wierność tradycyjnym smakom i prostotę w kuchni.

A tak wyglądają Włochy moimi oczami:

A teraz moja prośba do Was. Jeśli byliście już we Włoszech to napiszcie mi proszę najbardziej Wam się podobało i co polecacie. Będę również wdzięczna za polecanie fajnych restauracji we Włoszech, bez znaczenia gdzie to jest – i tak zamierzam zwiedzić całą Italię 🙂

25 thoughts on “Wspomnienia z majówki we Włoszech + za co uwielbiam kraj słońca i węglowodanów :)

  1. Moja dziewczyna bardzo chce tam pojechać – a ja, im więcej o tym czytam, tym mam większa ochotę również się tam wybrać 😀 Oczywiście tylko po pyszne jedzenie i dla możliwości leniwcowania przy ładnym widoku 😀

  2. Zapomniałam wspomnieć, że najcudowniej zawsze czuję się w Rzymie, niesamowite miejsce na mapie świata, uwielbiam spacerować jego uliczkami, napić się kawy w oddalonej od centrum kafejce, czy właśnie rozsmakować się w dziesiątkach odsłon lodowych deserów. 🙂

  3. Nigdy nie byłam we Włoszech, zdania moich znajomych są bardzo podzielone. Jedni się zachwycają – a inni z kolei narzekają, że to bardzo brudny i zaniedbany kraj. Pewnie sporo zależy od rejonu, w jakim się było. Natomiast włoski typ urody u mężczyzn też jakoś mnie nie rajcuje 😉

  4. Za każdym razem, jak przeczytam u kogoś o Włoszech, to aż się wzruszam. Włochy pokochałam, jeszcze jako dziecko. One zdecydowały poniekąd o kierunku, w jakim poszło moje życie. Z pewnością, jeszcze tam moja noga stanie.

  5. Spędziłam miesiąc we Włoszech i niestety mam odmienne zdanie 🙂 Kuchnia, krajobrazy, zabytki – super. Ale ludzie i atmosfera strasznie męcząca. Niestety codziennie byliśmy zdani na siebie, codziennie szukaliśmy noclegu w innym miejscu, codziennie musieliśmy zadbać o to, co zjemy. I cały czas spotykaliśmy się z dużym egoizmem, brakiem szacunku do drugiego człowieka, nieprofesjonalizmem. W wielu miejscowościach jest bardzo, bardzo brudno. Może gdybyśmy mieli zagwarantowane noclegi i wyżywienie i jeździlibyśmy tylko na zwiedzanie, bylibyśmy zadowoleni. Ale codziennie użeranie się z Włochami i tym syfem przez miesiąc… Masakra.

  6. We włoszech jeszcze nie byłam, ale planuje może tam w tym roku wakacje. Wszyscy tak zachwalają, zachwalasz i ty! więc co mi pozostaje? Tylko jechać 🙂

  7. Dla jedzenia i tego straganu z cytrynami byłabym w stanie tam pojechać! 🙂 Chociaż mnie jakoś Włosi mniej przyjemnie się kojarzą – ich dolce vita potrafi denerwować, kiedy się próbuje coś szybko załatwić w pracy. 🙂

  8. Ja również spędziłam majówkę we Włoszech, w Alpach na rowerze. Było cudownie. I te warzywa i owoce… Ach, za to kocham tej kraj przede wszystkim!

  9. Piękne zdjęcia i piękny kraj. Wnioskuję po zdjęciach że pobyt naprawdę był udany. I oczywiście miałaś super pogodę – bo nasza Polska majówka była zimna. Ale Polska mimo pogodowej ruletki jest piękna.

  10. Warto wybrać się we włoskie Alpy, są bardzo ciekawe nie tylko pod względem geologicznym

  11. Uwielbiam Włochy i już za tydzień będę na tej ziemi! Uchwyciłaś niesamowity klimat tego kraju. Moja ostatnia wizyta nie skończyła się ciekawie – miałam wypadek na nartach. Jednak to wydarzenie nie zmieniło mojej miłości.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *