Świąteczny czas w USA

Witajcie kochani!

Jak mijają Wam przygotowania do świąt ? Mam nadzieję, że wszyscy z Was spędzają ten magiczny czas w rodzinnym gronie. Ja osobiście uwielbiam okres przedświąteczny– słuchanie światecznych piosenek, zapach potraw wigilijnych, pieczenie ciast i ciasteczek, pakowanie prezentów czy podziwianie udekorowanych domów. Święta to bez wątpienia mój ulubiony czas w roku. A tym roku jestem szczególnie szczęsliwa, ponieważ spędze ten czas z CAŁA rodziną bez wyjątku. Od kilku lat nie mieszkam w Polsce i niestety w ciągu roku nie mam aż tyle czasu, żeby ze wszystkimi się zobaczyć. Pewnie u większości z Was jest podobnie. Tym bardziej więc wykorzystajmy ten świateczny czas jak najlepiej!

Prawdę mówiąc dopiero niedawno dotarło do mnie, ile mam szczęścia, że mogę ten magiczny czas spędzić z moimi najbliższymi, że właściwie mam z kim te święta spędzić. Zdarzyło mi się spędzać święta bez rodziny i mam nadzieję, ze wiecej takich świąt nie będzie.

Pierwsze święta, które spędziłam sama były 3 lata temu, kiedy mieszkałam w Stanach. Nigdy wcześniej nie myslałam, że bedę to aż tak przeżywać. A jednak, im bliżej było do Wigilii, tym częściej napływały łzy do moich oczu. Wtedy niczego bardziej nie chciałam jak tego, aby zobaczyć osoby, które kocham najbardziej. Oczywiście nie było to możliwe, ale dzięki temu, że miałam wspaniałych przyjaciół w San Diego, czas ten mimo wszystko upłynął przyjemnie. O tym właśnie chciałabym Wam dziś opowiedzieć -jak wyglądały moje święta w USA.

San Diego w grudniu wygłąda bajecznie. Dekoracje były już gotowe na początku grudnia, więc miałam cały miesiąc, aby podziwiać pięknie ozdobione palmy, domy czy kościoły. Za każdym razem widoki  zapierały mi dech w piersiach!

Największa choinka w San Diego znajdowała się w Sea World. Podziwiałam ją niejednokrotnie jadąc autostradą do centrum. Niesamowity widok!

Coronado Island to jedno z moich ulubionych miejsc w SD. Bardzo często spędzałam tam weekendy, spacerując po plaży i podziwiając ten słynny hotel. W okresie świątecznym otwierają tam lodowisko i wszystko wygląda jeszcze piękniej!

Jeden z weekendów przedświątecznych spędziłam z Anią w Palm Springs. Nie mogłam nadziwić się tą wspaniałą pogodą w grudniu. Popatrzcie tylko na to niebo!

Wigilię spędziłam w Chicago. A na zdjęciu poniżej możecie zobaczyć jak piękne zostało udekrowane lotnisko.

Bardzo lubię ten zwyczaj prezentów w skarpecie. Niesamowite, ile ciekawych upominków można włożyć w taką skarpetę. Ja w swojej skarpecie znalazłam jedną rzecz, ktora od tamtej pory towarzyszyła mi w każdej podroży – mały zestaw z igła i nitką. Nie raz uratował mi życie! A czy wiecie, że w USA prezenty rozpakowuje się rano w Boże Narodzenie, a nie po zaraz po Wigilii? Mnie to bardzo zdziwiło. Jednak w tej kwestii wolę nasz polski zwyczaj.

Czy poznajecie kogo to dom? Kevina!!! Od zawsze moim marzeniem było zobaczyć ten dom na żywo! Znajduje się on na obrzeżach Chicago, dlatego musiałam wykorzystać okazje będąc w Chicago, aby go odnaleźć. Po drodze nie odbyło sie bez przygód i policji, aczkolwiek kolejna rzecz z mojej bucket list odhaczona! Btw. Kevina w domu nie było, a rodzina mieszkająca tam obecnie nie życzy sobie robienia zdjęć, stąd też zdjęcie zostało zrobione z daleka. BYŁO WARTO!

Kolejną Wigilię spędziałam w San Diego z przyjaciółmi w polskim gronie. Wspaniale smakowały polskie pierogi i barszcz po tak długim czasie 🙂

Zaraz po Wigilii miałyśmy z Anią lot do MIAMI!

A sylwestra spędziłyśmy w Nowym Jorku. Oczywiście sylwester na Time Square był moim marzeniem od długiego czasu. Było bardzo zimno, ale atmosfera była rozgrzewająca!


Nowy Jork jest magiczny w okresie świątecznym. Zawsze marzyłam, żeby zobaczyć dekoracje na 5Th Avenue, pospacerować po Central Parku, no i oczywiście zrobić zdjecie z napisem LOVE ! To jedno z miast do którego na pewno wielokrotnie będę wracać w swoim życiu.

Pomimo smutku w sercu, że nie było ze mną moich najbliższych świeta Bożego Nardzenia wspominam naprawdę miło. Te wycieczki były warte wydania każdego dolara! Na pewno jeszcze nie raz odwiedzę te miejsca i Wam też serdecznie polecam!

W tym roku wigilie spędzam z rodziną z czego sie bardzo cieszę. A kto wie gdzie poniesie mnie na przyszłe święta 🙂

Kochani, chciałabym Wam życzyć spokojnych i rodzinnych świąt. Wykorzystajcie ten czas na rozmowy z bliskimi, wspólne posiłki, spacery, ale rownież nie zapomnijcie pomyśleć o tych, którzy nie mogą spędzić świąt z najbliższymi. Jeśli znacie takie osoby, zaproście je do siebie lub chociaż na chwilę zadzwońcie do nich.

Wesołych Świąt

Kornelia

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *