Studia w Anglii

 

 Studia w Anglii czy w Polsce? Czy warto? Czy po studiach w Anglii znajdę lepsza prace? Takie pytania wielokrotnie zadają sobie maturzyści. Ja również takie pytania stawiałam sobie kilka lat temu,kiedy myslałam o studiach za granicą. Dziś z perspektywy czasu mogę podzielić się z Wami moim przemyśleniami i wnioskami.

Temat studiowania w Anglii cieszy się dużym zainteresowaniem od wielu lat. To naprawdę cudownie, że coraz więcej maturzystów jest na tyle odważnych, aby podjąć studia w obcym kraju. Taki wyjazd to nie tylko doskonała szkoła życia, ale również czas niezapomnianych chwil, nowych znajomości, przyjaźni i przede wszystkim czas lepszego poznania siebie.

Pamiętam, że studiowaniem w Anglii zaczęłam interesować się w gimnazjum. Już wtedy byłam pewna, że chcę studiować tylko i wyłącznie w języku angielskim. Jednak z czasem plany podjęcia studiów odłożyłam na dalszy plan, ponieważ na początku liceum postanowiłam, że nie pójdę na studia od razu po maturze. Zdecydowałam tak z kilku powodów:

  • nie wiedziałam co chcę robić w życiu (zawodowo)
  • nie byłam pewna jaki wybrać kierunek studiów
  • planowałam wyjazd do USA
  • nie byłam pewna czy mój poziom języka angielskiego jest na tyle dobry, abym poradziła sobie na studiach za granicą.

Z perspektywy czasu w ogóle nie żałuje swoich decyzji i tego, że studia zaczęłam później niż moi rówieśnicy. To była jedna z lepszych decyzji w moim życiu, o której więcej możecie poczytać tutaj.

Tak jak wspomniałam wyżej, od zawsze marzyłam o studiowaniu w języku angielskim. Kiedy postanowiłam przeprowadzić się do Anglii kierowałam się również myślą, że od października zacznę tam studia. I tak też się stało. Zaraz po przyjeździe do Londynu złożyłam swoją aplikację na wybrane uniwersytety. Składanie aplikacji jest stosunkowo proste i każdy bez problem sam może sobie z tym poradzić. Nie ma konieczności szukania pomocy w agencjach czy innych instytucjach, które oferują takie usługi, aczkolwiek jeśli ktoś czuje się niepewnie to warto o taką pomoc poprosić. Pomoc w aplikacji na studia oferuje na przykład firma EPISTEME. Z tego co słyszałam Pani, która odbiera telefony jest dość specyficzną, lecz pomocną osobą. Znam wiele osób, którym pomogła dostać się na studia.

Ja studiuję Zarządzanie Zasobami Ludzkimi z językiem hiszpańskim i niemieckim. Naukę hiszpańskiego rozpoczęłam od podstaw, natomiast niemieckiego uczyłam się w szkole średniej i bardzo lubię ten jezyk.

Studia w Anglii, jak pewnie wszyscy wiedzą, wyglądają inaczej niż w Polsce. Ciężko mi ocenić czy są łatwiejsze czy trudniejsze, ponieważ to w większości zależy od kierunku. Moim zdaniem studia tutaj są zdecydowanie przyjemniejsze niż w Polsce, aczkolwiek minusy także się znajdą.

 

Plusy studiowania na angielskim uniwersytecie: 

 

  • Do plusów na pewno muszę zaliczyć fakt, że studiując dziennie z łatwością możemy podjąć pracę. Na uczelni spędza się maksymalnie 10–12 godzin tygodniowo, a zajęcia najczęściej rozłożone są na 3–4 dni w tygodniu, tak więc spokojnie można znaleźć pracę na pół etatu ( niektórym udaje się nawet pracować na pełen etat). Większość studentów studiuje i pracuje jednocześnie i nie ma w tym nic nadzwyczajnego. Uważam, że to świetna sprawa. Zdobywanie doświadczenia już podczas studiów to bardzo mocny punkt w naszym przyszłym CV! Pracodawcy to uwielbiają !
  • Szkoły angielskie współpracują z wieloma uniwersytetami za granicą, dlatego też  istnieje wiele możliwości na roczny wyjazd do innego kraju, nie tylko w Europie, ale również za oceanem np. w USA, Australii, Chinach czy Brazylii. Możliwości jest bardzo dużo, a Kalifornia, Nowy Jork czy Sydney kusi każdego młodego człowieka 🙂
  • Kolejny plus to podejście profesorów do studentów. Niesamowite jest jak oni są sympatyczni oraz pozytywnie nastawieni do studentów. Możemy udać się do nich z każdym problemem i zawsze otrzymamy pomoc. Zwracamy się do nich po imieniu i utrzymujemy stały kontakt e-mailowy, a nawet telefoniczny. Nikt nie boi się odezwać, zadajemy dość dużo pytań i dzięki temu atmosfera jest naprawdę miła.
  • Następna rzecz to zaangażowanie nauczycieli do wykładanego przedmiotu. Każdy wykład oparty jest na prezentacji, którą wcześniej otrzymujemy. Nie musimy robić większych notatek – naszym zadaniem jest skupić się, uważnie słuchać i zadawać pytania. Wykłady zazwyczaj są naprawdę ciekawe i widać pasję oraz zamiłowanie do wykładanego przedmiotu ze strony nauczycieli. Oczywiście, jak wszędzie, zdarzają się nudne wykłady, ale to rzadkość.
  • Kolejny plus to z pewnością mniejsza ilość zbędnych przedmiotów w porównaniu do polskich uczelni. Studiując HR nie mam dodatkowych wykładów  z filozofii, socjologii czy innych “zapychaczy”. Na semestr zwykle przypada maksymalnie 5 modułów (przedmiotów) i wszystkie związane są z kierunkiem studiów.  Nie oznacza to jednak, że mamy mało pracy. Eseje do napisania na 2000 słów są dla mnie koszmarem – zajmują naprawdę dużo czasu. I w tym miejscu zaczynają się minusy studiowania w UK .

 

Minusy studiowania na angielskim uniwersytecie: 

 

  • Największym minusem ( dla niektórych może to być plus) jakim do tej pory doświadczyłam jest pisanie esejów/raportów. Nigdy nie byłam dobra w pisaniu wypracowań, a teraz piszę ich jeszcze więcej i do tego są bardzo długie. Problem jednak tkwi w tym, że źródła na których się opieramy, aby taki esej napisać to journale. Są to dzienniki zawierające badania, statystki oraz fakty dotyczące danej dziedziny. Pisane są dość “ciężkim” angielskim i trudno wyciągnąć z nich wnioski. Napisanie takiego eseju/raportu jest wyjątkowo czasochłonne, a w dodatku nigdy nie jestem zadowolona z oceny. W szkole tłumaczą nam, że piszemy je, ponieważ w każdej pracy wymagane jest pisanie co jakiś czas raportów dla swojego szefostwa, a badania pokazują, iż młodzi ludzie mają trudności w poprawny ich tworzeniu. Mimo że tworzenie ich nie należy do przyjemności, należy przyznać, że dzięki nim zapamiętujemy wiele przydatnych informacji.
  • Kolejny minus to dość restrykcyjne sprawdzanie obecności. Na przykład, zajęcia z hiszpańskiego można opuścić tylko dwa razy na semestr (wykłady także są obowiązkowe). Opuszczenie większej liczby zajęć powoduje spore problemy – obniżenie ocen semestralnych. Przykre, prawda? Nie jestem pewna czy tak jest na każdym uniwersytecie. Myślę że zależy to od indywidualnego podejścia wykładowców w tej kwestii.
  • Dla wielu osób (dla mnie nie jest) minusem może być również to, że zadania domowe nie są sprawdzane – o ile w ogóle są zadane. Zazwyczaj musimy przeczytać jedynie kilka stron z podręcznika. Wielu zagranicznych studentów narzeka, że szkoła daje im za dużo wolności. Wiąże się to z brakiem motywacji do nauki w ciągu roku, a zmusza do niej jedynie przed egzaminem. Wielu z nich wołałoby, aby testy oraz zadania domowe były częstsze. Dla mnie to jednak jest plus, ponieważ zarządzanie swoim czasem wychodzi mi całkiem nieźle i nie mam problemów z tym,  aby uczyć się systematycznie.
  • Ostatni i chyba największy minus to czesne za szkołę. Już teraz przeraża mnie myśl ile będę musiała spłacić pożyczki studenckiej po zakończeniu studiów. Studia w Anglii kosztują 9000 funtów za rok. ALE nie ma się czego obawiać, ponieważ pożyczkę zaczniemy spłacać dopiero po znalezieniu dobrej pracy.

 

Reasumując: 

 

Z radością mogę stwierdzić, że studia w Anglii to dla mnie czysta przyjemność. Widzę ogromną różnice między studiowaniem w Polsce i Anglii. Nie chcę oceniać uniwersytetów w Polsce, ponieważ na pewno jest kilka dobrych szkół, aczkolwiek podejście do studentów jest na fatalnych poziomie. Jest to bardzo smutna rzecz i wcale się nie dziwię, że dla wielu młodych ludzi studia sa dość ciężkim czasem. Ja bardzo cieszę się z podjętej decyzji, pomimo że czasem narzekam na koszty życia w Londynie, brak czasu (szkoła, praca, nauka, tysiąc innych rzeczy) i pisanie tych długich wypracowań. Myślę, że za kilka lat będę z siebie bardzo dumna trzymając dyplom w rękach, ale przede wszystkim cieszę się z tego, że za X lat będę mogła opowiedzieć o tym swoim dzieciom i tym samym pokazać im, że NIE WOLNO REZYGNOWAĆ ZE SWOICH MARZEŃ.

Jeśli ktoś z Was myśli o studiowaniu za granicą –  proszę Was nie zastanawiajcie się zbyt długo, tylko ZACZNIJCIE DZIAŁAĆ. Wiem, że macie miliony obawy, że momentami może być Wam ciężko, że będzie kosztowało to wielu wyrzeczeń, ale wiem też, że po pewnym czasie będziecie z siebie bardzo dumni. Pamietajcie, czas i tak upłynie, strach będzie Wam towarzyszył przy każdych trudnych sytuacjach życiowych, ale czy to nie właśnie o to w życiu chodzi, żeby spróbować wyjść ze strefy komfortu? 

One thought on “Studia w Anglii

  1. Wow! Naprawde milo sie to czyta. Sama zlozyc an papiery na studia w Londynie… i naprawde po przeczytaniu tego posta poczulam sie jakos pewniej! Dobra robota, oby tak dalej. ☺️

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *