Podsumowanie i ulubieńcy lipca

Mój kalendarz od kilku dni pokazuje sierpień a to oznacza, że czas na podsumowanie i ulubieńców miesiąca!

Początek lipca zaczął się bardzo przyjemnie, przede wszystkim ze względu na pogodę, która nas naprawdę w Londynie rozpieszczała! Było gorąco i, prawdę mówiąc, nie pamiętam, żeby kiedykolwiek było tutaj tak ciepło (odkąd tu mieszkam). Spędziliśmy te słoneczne dni głównie poza domem piknikując

odkrywając kolejne nowe miejsca w Londynie

objadając się lodami

i smakołykami z Borough Marketu!

W połowie lipca polecieliśmy na parę dni do Polski, z okazji osiemnastki mojego brata. Wciąż nie mogę uwierzyć, że mój mały Kubuś ma już 18 lat! Niesamowite, jak ten czas leci. Choć zdarzają się momenty, w których najchętniej bym go udusiła, to przede wszystkim jestem z niego bardzo dumna, bo wyrósł na naprawdę fajnego faceta. Przerósł wszystkie moje oczekiwania, jakie miałam względem niego, gdy skończy 18 lat. Jestem pewna, że świetnie sobie w życiu poradzi i wybrnie z każdej sytuacji, a jeśli kiedykolwiek życie podrzuci mu kłody pod nogi, ja będę tam, aby je z nim zbierać. Za parę tygodni lecimy razem do Amsterdamu (to jego prezent urodzinowy) i już nie mogę się doczekać!    

Sama osiemnastka minęła bardzo fajnie. Byłam miło zaskoczona, jak fajnie bawili się znajomi Kuby. Obawiałam się, że ,,ta dzisiejsza” młodzież nie potrafi się w ogóle zachować, ale koniec końców zupełnie niepotrzebnie. Bardzo mi zaimponowali swoją dojrzałością i dobrym wychowaniem. Oczywiście najbardziej zaimponował mi Kuba – mimo że to jego osiemnastka, do samego końca trzymał fason i nie musieliśmy zbierać go z podłogi (ciekawe jak to zrobił, czyżby wcześniej ćwiczył :D). Ale przede wszystkim zaimponował mi tym, że pomyślał o podziękowaniach dla rodziców i zadbał o to, aby wręczyć im bukiet kwiatów zanim impreza się rozkręciła. Jestem bardzo dumna!

Z Polski przyjechał z nami do Londynu brat mojego chłopaka, z którym to spędzamy każdy wolny czas. Ostatnio wybraliśmy się razem na Borough Market, więc Kacper miał okazję spróbować parę smakołyków, które my tu uwielbiamy. Pisałam o tym tutaj.

W drugiej połowie lipca pogoda, niestety, pogorszyła się, ale w sumie to i dobrze i nie mogę narzekać, bo dla mnie było już za gorąco! Poza tym większość tego czasu i tak spędziłam pracując. Pracuję obecnie nad czymś bardzo dużym, co pochłania mnóstwo mojego czasu. Dodatkowo robię różne kursy i czytam związane z tym projektem książki. Oczywiście niedługo zdradzę Wam więcej szczegółów. A teraz proszę Was o trzymanie kciuków!

Jedyna niemiła wiadomości w lipcu to fakt, iż, moje zdrowia znowu troszkę się pogorszyło. Za parę dni mam badania, których wyniki – mam nadzieję – nie będą aż tak złe. Na razie jestem dobrej myśli i staram nie stresować się tym, na co nie mam większego wpływu. Ale wiecie, czasem jest ciężko o tym nie myśleć.

Jaki będzie sierpień?

Jeśli pogoda nam dopisze, to na pewno spędzimy dużo czasu na zwiedzaniu Anglii. Moja lista rzeczy do zrobienia latem wciąż jest długa. W sierpniu nadal muszę mocno skupić się na pracy i realizacji tego, co sobie założyłam, ponieważ koniec sierpnia i wrzesień będzie dość ,,wyjazdowe’’. Nie mogę się doczekać pobytu we Włoszech! Zanim tam polecę, czeka mnie kilka dni w Amsterdamie, więc jeśli moglibyście polecić mi fajne miejsca w tym mieście, to będę bardzo wdzięczna!

Ulubieńcy miesiąca

Książka pt. ,,Are you the one for me?” 

Książka została mi polecona dość niedawno (dziękuje Kasiu!), ale coś mnie skłoniło do kupienia i przeczytania jej od razu. I wiecie co? Jest to najlepsza książka o związkach, jaką miałam okazję do tej pory czytać! Każda strona otwiera mi oczy na coś nowego, każda strona uczy mnie coś nowego. Dzięki niej przestałam już  patrzeć stereotypowo na pewne sprawy, a co więcej zaczęłam rozumieć błędy, jakie popełniałam i popełniam. Jest naprawdę genialna! Moim zdaniem każdy, kto liczy na udany związek partnerski, powinien ją przeczytać. Niestety nie znalazłam jej po polsku.

Link tutaj

Projekt Lady  

Zaczęłam oglądać ten program z czystej ciekawości. Interesuję się zasadami savoir-vivre, lubię staromodne podejście do wielu spraw w życiu i byłam ciekawa, czy dowiem się tu czegoś ciekawego. Od zawsze raził mnie – dosyć powszechny – brak znajomości zasad dobrego wychowania i savoir-vivre młodych dziewczyn. Nie mówiąc już o „młodzieżowym” stylu ubierania – niestety wciąż wiele młodych dziewczyn myśli, że krótką spódniczką i biustem na wierzchu zawojują świat. Owszem, nie jest to program najwyższych lotów i wydaje się być przewidywalny, ale i tak oglądając go, zawsze się czegoś nowego dowiaduję. Uwielbiam zarówno mentorki, jak i samą Małgorzatę Rozenek. Dziewczyny, które tam występują są naprawdę wspaniałe, a za ich zachowaniem i stylem bycia kryje się coś więcej. Warto posłuchać ich historii. Zdecydowanie polecam ten program osobom zainteresowanym zasadami savoir-vivre i tym, którym idea kobiecości opartej na elegancji, również na co dzień, jest bliska. Nie spodoba się natomiast kobietom, które nie wyznają zasady, że kobieta powinna być kobieca, a mężczyzna męski.

Azja Express  

To kolejny program, który skradł moje serce w lipcu ( tak, wiem, emisja w telewizji miała miejsce już dawno temu 😀 ). Prawdę mówiąc nie spodziewałam się żadnego WOW, kiedy postanowiłam obejrzeć parę odcinków, a wyszło zupełnie inaczej! Dawno tak bardzo nie czekałam na kolejny odcinek jakiegoś programu! Azję Express lubię przede wszystkim za to, że mogę zobaczyć znane osoby w niecodziennych sytuacjach życiowych. Niektóre osoby pozytywnie mnie zaskoczyły swoim sposobem bycia – pomimo trudnych warunków, w jakich się znajdowały. Mamy naprawdę wiele fajnych i ciepłych osób w polskim showbiznesie!

Granola Jordans  

Jeśli lubicie śniadania na słodko, na przykład owsiankę, muszę Wam polecić coś o niebo lepszego:  Granola Jordnas dla mnie to zdecydowanie hit roku. W życiu nie jadłam lepszej granoli! Jest przepyszna, chrupiąca, a z jogurtem i owocami smakuje obłędnie! Jestem zakochana po uszy. W Anglii możecie ją dostać praktycznie w każdym sklepie spożywczym. Cena jest troszkę wysoka, ale naprawdę warto!

Stylizacja Melanie Trump 

Stylizacje Melanie wzbudzają we mnie zachwyt od dłuższego czasu. Uwielbiam jej styl – prostotę i elegancję w jednym. Ale na widok TEJ stylizacji po prostu opadła mi szczęka. Pomyślałam: WOW! Wygląda jak milion dolarów! Popatrzcie:

Stylizacja Kate Middleton 

Kate Middleton to dla mnie kolejna ikona stylu i jest kobietą, którą uwielbiam od stóp do głów. Jest nie tylko piękną, ale i bardzo ciepłą osobą, co sprawia, że po prostu nie da jej się nie lubić. A czerwona sukienka, którą miała na sobie podczas wizyty w Niemczech, powaliła mnie na kolana!

LEKARZE

Wiem, że mojego bloga czyta dużo osób z Warszawy, dlatego pomyślałam, że warto polecić Wam kilku lekarzy, którzy nie tylko są rewelacyjnymi lekarzami, a są do tego jeszcze przesympatyczni i pomocni. Ogromnie się cieszę, że trafiłam na takich profesjonalistów, gdyż – jak wiemy – niełatwo takich spotkać:

Alergolog – Pani Katarzyna Jankiewicz – LINK

Chirurg, internista, proktolog – Pani Anna Wiączek – LINK – to na jej na stół operacyjny trafiłam i nie mogłam wymarzyć sobie lepszego chirurga!

Ginekolog – Pani Monika Drobniak– przemiła kobieta, bardzo młoda, ale ma ogromną wiedzą, a jej podejście do drugiego człowieka pełne jest empatii. LINK  


A jak Wam minął lipiec? Wydarzyło się coś ważnego w Waszym życiu? Który z moich ulubieńców przypadł Wam do gustu? Koniecznie napiszcie w komentarzach!

9 thoughts on “Podsumowanie i ulubieńcy lipca

  1. Stylizacje księżnej Kate oraz pierwsze damy USA mnie też ogromnie zachwycają. A Projekt Lady zaczęłam oglądać tak jak ty z ciekawości, nie mogę się nadziwić myśleniu tych młodych kobiet. I to w negatywnym tego słowa znczeniu

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *