Podsumowanie marca / Ulubieńcy miesiąca

Jak dobrze, że marzec już się skończył! Prawdę mówiąc był to dla mnie miesiąc złych wiadomości dlatego ani troszkę za nim nie będę tęsknić. Ogólnie nie przepadam za tym miesiącem – jest dla mnie taki nijaki. Nadal jest zimno, a po tylu miesiącachh zimy, w marcu jeszcze bardziej jestem spragniona słoneczka i dużej dawki witaminy D. Czy macie podobne odczucia?

Niestety w tym roku marzec był szczególnie nieudany. Nie zdziwi Was raczej to, jak powiem, że chodzi o moje zdrowie. Nie chciałabym wchodzić w szczegóły, aczkolwiek kolejne miesiące na pewno nie będą dla mnie przyjemne. Pod koniec kwietnia będę miała operację i spędzę kilka dni w szpitalu.

Nie ukrywam, że operacja pokrzyżowała mi plany i majówkę spędzę w łóżku ( mam tylko nadzieję, że swoim, nie szpitalnym). Ale to nie jest najgorsze. Najgorsze jest to, że egzaminy u mnie na uniwersytecie są właśnie w maju i niestety nie będę mogła do nich przystąpić w terminie. Będę je zdawać dopiero w czerwcu, z czego nie jestem ani trochę zadowolona. Ale cóż, pocieszam się, że będę miała więcej czasu na naukę i postaram się zdać je najlepiej jak potrafię! 🙂

Kolejna rzecz, która zasmuciła mnie w tym miesiącu to fakt, iż nie mogłam przyjąć oferty pracy, na której bardzo mi zależało. Na początku miesiąca dostałam ofertę pracy w firmie, w której od dłuższego czasu marzyło mi się pracować. Mimo początkowej ekscytacji i szczerych chęci na podjęcie tej pracy (co również wiązało się z dłuższym pobytem w Polsce, ale ze względu na tę pracę na pewno bym to zrobiła), zrezygnowałam. Niestety, po głębszej analizie, doszłam do wniosku że nie będę w stanie. Pracę musiałabym zacząć najpóźniej na początku maja, czyli około tydzień po operacji. Moja lekarka tylko mnie w tym upewniła, że nie dam rady, mówiąc, że dojście do siebie może zająć mi około miesiąca. Z bólem serca odmówiłam.

Nie było mi łatwo pogodzić się z tym, że choroba po raz kolejny pokrzyżowała mi plany. Że po raz kolejny muszę zająć się zdrowiem, zamiast ”życiem”. Ale zdrowie jest najważniejsze i muszę się na tym skupić – jestem tego świadoma. Mimo wszystko nie mogę pogodzić się z tym, że w tak młodym wieku, zamiast skupiać się na pracy, rozwoju, studiach, zdobywaniu doświadczenia, ja większość czasu spędzam na wizytach u lekarzy, badaniach i ”reperowaniu” swojego zdrowia.

Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak pogodzić sie z tym, że taki moj urok. Wierzę, że to za jakiś czas minie i moje zdrowie poprawi sie na tyle, iż będę mogła zapomnieć o lekarzach na dłużej : ) Przecież zawsze po burzy wychodzi słońce, prawda?:)

Koniec złych wiadomości – teraz skupmy sie na tych dobrych rzeczach, które miały miejsce w marcu, a było ich troszkę 🙂

Niestety przez złe samopoczucie, nie mogłam pracować tyle ile bym chciała, ale znalazłam tego dobrą stronę. Postanowiłam wykorzystać ten czas na rozwój i na ”siebie”. Przeczytałam kilka książek związanych z rekrutacjami, rozpoczęłam kurs online, który jest bardzo ciekawy i bardzo mnie wciągnął, oraz w miarę możliwości zaczęłam regularnie ćwiczyć. Jestem z siebie dumna, bo zdecydowanie wolę mniej zjeść niż ćwiczyć przez 30 minut. 15-20 minut dziennie to max ile jestem w stanie spędzić na ćwiczeniach. Podziwiam ludzi którzy spędzają na siłowni ponad godzinę. Jak oni to robią? Moją ulubioną aktywnością ”fizyczna” jest jedzenie. Szkoda, tylko że nie mogę liczyć na spalanie kalorii w tym czasie 😛

Co więcej w marcu odwiedziłam kilka razy gabinet kosmetyczny i spróbowałam zabiegu jakim jest mikrodermabrazja. Wiecie co? Żałuję że dopiero teraz! Zabieg jest troszkę nieprzyjemny, natomiast buzia po nim jest cudowna. Naprawdę serdecznie polecam. Poza tym w końcu decydowałam się na zrobienie permanentnych brwi i mimo, iż troszkę się obawiam, chciałabym już mieć to za sobą i zobaczyć efekt końcowy 🙂

Większość weekendów w marcu spędziłam w książkach. Eseje na 2000 słów niestety same się nie chciały napisać, a wiecie jak bardzo tego nie lubię....Tym razem zdecydowałam się nie narzekać zbyt dużo, ponieważ tematy moim prac były ciekawe i samo pisanie nie było takie straszne. Jestem bardzo z siebie dumna  – dałam radę i myślę że wyszło mi to całkiem nieźle.

W marcu również rozpoczęłam poszukiwanie letnich sukienek (uwielbiam kupować sukienki). Mimo, że jak wspominałam Wam w ostatnim wpisie mam ich obecnie 44 ( chyba czas zrobić selekcję), chodząc po galerii handlowej znalazłam ‘’kilka’’ perełek! Nie mogę doczekać się wakacji, żebym mogła je założyć 🙂 Uważam, że są przepiękne i do tego w kolorze, który bardzo lubię, czyli czerwonym.

Szukałam również cały miesiąc płaszcza wiosennego, ale niestety nadal jestem bez 🙁 Jeszcze nie znalazłam takiego, który odpowiadałby mi fasonem a przede wszystkim długością. Jestem dość wysoka i wszystkie płaszcze są na mnie za krótkie, szczególnie że szukam takiego z długością do kolan. Tak więc poszukiwań ciąg dalszy nastąpi.

Poza tym, już niebawem wracam do Londynu, więc zaczęłam powoli robić zapasy kosmetyków i innych rzeczy, które chcę ze sobą zabrać. W międzyczasie wpadłam na kilka nowych, ciekawych perełek, którymi oczywiście sie z Wami podzielę!

Oto one:

Origins GinZing Refreshing Eye Cream ( krem pod oczy )

Kolejny krem pod oczy, który trafił w moje ręce w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Już od jakiegoś czasu używam kremu pod oczy z Estee Lauder, ale ten z Originis bardzo mi służy, szczególnie na cienie pod oczami. Działa troszkę jak korektor ponieważ pięknie rozświetla okolice oka oraz przyjemnie chłodzi skórę po nałożenie. Cena również jest lepsza w porównaniu do kremu z Estee Lauder. Serdecznie polecam wybrać się do sklepu Origins, gdzie możecie dostać darmową próbkę tego produktu i wypróbować przed zakupem 🙂

Olejek ze słodkich migdałów 

Olejek ten znam już od paru lat, ale od z jakiegoś powodu przestałam go używać. W tym miesiącu ”wróciliśmy” do siebie i to była świetna decyzja!

Nie spodziewałam się że ten niepozorny olejek tak podbije moje serce! Dodaje go do kremu do twarzy lub do maski do włosów. Buzia jest cudownie nawilżona i jak pachnie! A włosy zdecydowanie są bardziej błyszczące! Kosztuje naprawdę niewiele a efekty widoczny od razu : )

Książka Younger Skin starts in the gut

Wielokrotnie przekonałam się o tym jak ważną rolę odgrywa układ pokarmowy a szczególnie jelita. Nie zdajemy sobie sprawy jak ważne jest dbanie o nie, dopóki coś się nie stanie. Ja też przez długi czas nie zdawałam sobie z tego sprawy do czasu, kiedy byłam zmuszona zadbać o to co jem. Nie chcę zdradzać za dużo, ale zdecydowanie Pani Nigma świetnie spisała się pisząc tę książkę. Znalazłam tam wiele cennych informacji, porad i wskazówek. Każda kobieta chce pięknie i młodo wyglądać, ale niestety dieta, papierosy, alkohol i szybki styl życia nie pomagają w utrzymaniu młodej skóry. W tej książce wszystko jest pięknie wytłumaczone 🙂

Pasta do zębów Jāsön 

Od kilku lat nie używam pasty z fluorem. Powód? Fluor jest szkodliwy dla zdrowia, a przy moich problemach zdrowotnych, bardzo podrażniał mój układ pokarmowy. Zaczęłam więc używać pasty bez fluoru, i wiecie co? Nigdy już nie wrócę do ”normalnej” pasty! W tym miesiącu kupiłam pastę z firmy Jason, którą znam od pary lat, ale nigdy nie próbowałam ich pasty. Wniosek? Pasta jest bardzo ”smaczna”, BARDZO wydajna, mam uczucie bardzo czystych ząbków po niej a przede wszystkim skład jest rewelacyjny – same naturalne składniki : )

Jaki będzie kwiecień?

Kwiecień rozpoczął się przede wszystkim piękna pogoda co mnie bardzo cieszy! Mimo tego że muszę zrobić jeszcze million badań przed operacja i przynajmniej 3 razy w tygodniu jestem albo u lekarza albo na badaniach, to jestem pewna, że kwietniowe weekendy będą wspaniałe 🙂 W ten weekend wybieram się nad morze. Pierwszy raz w życiu będę w Trójmieście i naprawdę cieszę się jak dziecko! Oczywiście już mam parę miejsc na liście na śniadanie i lunch, ale jeśli znacie jakieś super restauracje to będzie mi miło jak mi napiszecie w komentarzach! 🙂

Dodatkowo, zapisałam sie na indywidualne zajęcia jogi, gdyż doszłam do takiego momentu, że już nie daje mi radości robienie tego co robię ( te asany co już znam i umiem). Samej ciężko ruszyć mi do przodu, a chciałabym nauczyć się czegoś nowego. Myślę, że kilka lekcji pod okiem specjalisty pomogą mi ruszyć z miejsca i nauczyć się nowych rzeczy 🙂

Poza tym, mamy niedługo już święta, które spędzę w domu rodzinnym. Cieszę sie na ten czas gdyż będę miała okazję zobaczyć całą rodzinę i spędzimy parę dni razem. Zaraz po świętach mam operację a następnie wracam do Londynu i dopiero w lipcu przylecę do Polski ponownie.

A i zapomniałabym! Zaplanowałam kolejny kilkudniowy wyjazd, tym razem do kraju który prawdę mówiąc nie był na mojej liście miejsc do odwiedzenia w najbliższym czasie, ale z tego względu, iż jest to prezent dla osoby, która bardzo chcę ten kraj zobaczyć, z przyjemnością będę osobą towarzyszącą:P Nie mogę Wam zdradzić szczegółów ponieważ obawiam się że ta osoba może to czytać : )

A jaki był Wasz marzec? Czy udało Wam się zrobić coś ciekawego? Jakie macie plany na kwiecień? 

8 thoughts on “Podsumowanie marca / Ulubieńcy miesiąca

  1. Kilka lat szukałam idealnego płaszcza wiosennego i też miałam z tym problem. Jak już jakiś mi się podobał, to cena kosmiczna. I tak w zeszłym roku przez przypadek znalazłam jeden w szmateksie. I do tego był nowy z metką 😉

    1. Kiedys o tym napisze, ale na ten moment nie chcialabym o tym umieszczac wpisow. Pozdrawiam 🙂

  2. Kochana, nic kosztem zdrowia! Dobrze, że o tym wiesz. To nie był odpowiedni czas na rozpoczęcie tej pracy, ale to wcale nie oznacza, że ta praca nie jest dla Ciebie. Jest! I nie ucieknie, bo nie jest zającem. Musisz tylko poczekać na właściwy moment.

    Wiem, że czasami przydarza się nam coś, co wydaje się być największym koszmarem, ale sama wielokrotnie przekonałam się, że nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Myślę, że to jest właśnie ten przypadek 🙂

    A możesz napisać, kiedy dokładnie masz tę operację? Chciałabym trzymać kciuki, wspierać Cię mentalnie i przesyłać dobre wibracje 🙂

    Dla mnie osobiście marzec nie był zły, ale jednak bardzo pracowity. A tak w ogóle, to naprawdę nie wiem, kiedy zleciały te trzy pierwsze miesiące nowego roku…

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *