Podsumowanie i ulubieńcy maja + co u mnie nowego?

TEN WPIS ZOSTAŁ NAPISANY PRZEZE MNIE 1 CZERWCA. DODAJE GO NIESTETY DOPIERO DZIŚ. WSPOMINAM O TYM, ABY NIEKTÓRE ZDANIA MIAŁY DLA WAS SENS 🙂

Nie byłam pewna, czy umieszczać ten wpis, gdyż mamy już połowę czerwca, a maj już dawno za nami, więc troszkę już późno na podsumowanie miesiąca, aczkolwiek tyle się dobrego wydarzyło w maju i tyle perełek ostatnio wpadło w moje serce, że grzechem byłoby nie podzielić tym się z Wami!

Zacznę od tego, że czerwiec to mój ulubiony miesiąc roku. Dlaczego akurat ten miesiąc? Ponieważ w tym miesiącu zwykle pogoda jest już piękna, zaczyna się lato, no i 12 czerwca obchodzę swoje urodziny. Dodatkowo w tym roku czerwiec jest szczególnie dla mnie wyjątkowy ponieważ (pisząc tego posta) jestem w samolocie w drodze na Lazurowe Wybrzeże. Aaaa! W końcu się doczekałam! Na pewno będzie wspaniale!

Co więcej, w tym roku mam po raz ostatni w swoim życiu długie wakacje. W przyszłym roku w kwietniu kończę studia i już raczej nie będę miała tyle wolnego, co mam teraz. Nie wiem jak potoczy się moje życie zawodowe po studiach, aczkolwiek na pewno będzie więcej w nim pracy : )

Nie zmienia to jednak faktu, że w tym roku mam całe wakacje dla siebie, mamy już czerwiec, ja jestem przeszczęśliwa z powodu krótkich wakacji, na które właśnie lecimy (została nam godzina do lądowania), a dodatkowo dziś kończy się mój miesiąc dektosu. Dla przypomnienia – przez cały maj postanowiłam nie jeść nic słodkiego, ZUPEŁNIE NIC ( również z ograniczeniem owoców wysokocukrowych, chleba i produktów mącznych). Jestem z siebie bardzo dumna, gdyż udało mi się wytrzymać cały miesiąc, a nawet więcej, ponieważ detoks rozpoczęłam zaraz po operacji 25 kwietnia.

To był mój drugi taki detoks w życiu. Pierwszy (bardziej restrykcyjni) miałam w zeszłym roku w wakacje podczas leczenie. Wtedy przez ponad dwa miesiące nie jadłam ŻADNYCH OWOCÓW, ŻADNYCH PRODOKUTOW MĄCZNYCH, jedynie mięsa i wybrane warzywa. Dla niektórych może wydawać się to absurdalne, mi jednak to bardzo pomogło, ale pozwólcie że więcej wyjaśnię i opowiem Wam o tym w kolejnym poście, całym poświęconym tej tematyce.

Wracając do podsumowania maja. 

Pierwsze dwa tygodnia w maju poświęciłam na dochodzenie do siebie po operacji. Pierwszy tydzień był koszmarem gdyż ból był niesamowity. Jednak po tygodniu już było lepiej. Badanie kontrolne poszło też dobrze, wyniki badań histopatologicznych pokazały, że na szczęście to co zostało mi wycięte to nowotwór niezłośliwy, czyli mogę być spokojna. Niestety jestem w grupie podwyższonego ryzyka i badania muszę wykonywać co 2-3 miesiące, aby sprawdzać czy nic się nie dzieje. Cóż, wyjścia nie mam więc będę to robić.

W połowie maja wróciłam na stałe do Londynu i wczoraj – 17 czerwca minął dokładnie miesiąc odkąd  tu jestem. Bardzo się cieszę, że jestem już z powrotem! Naprawdę bardzo! Londyn przywitał mnie wspaniała pogoda i do dziś taka się utrzymuje.

W maju również zdecydowałam się na zrobienie sobie permanentnych brwi i muszę Wam powiedzieć, że jestem na razie szalenie zadowolona. Planowałam ten zabieg od dłuższego czasu, ale zawsze zwlekałam ponieważ zwyczajnie się bałam tego kroku. Dziś ani trochę nie żałuję i pierwszy raz naprawdę lubię swoje brwi! Więcej będę mogła ocenić za parę miesięcy i wtedy też podzielę się z Wami swoja opinią.

Poza tym, maj minął mi dość szybko, a szkoda bo mam troszkę wrażenie, że nie wycisnęłam z niego tyle ile mogłam. Mam nadzieję, że w czerwcu to nadrobię!

Jaki będzie czerwiec?

Na pewno cudowny. Pierwszy tydzień spędzę we Francji, kolejny weekend to moje urodziny i mój N. podobno ma jakąś dla mnie niespodziankę, następnie skupię się na przygotowaniu do egzaminów, które zaczynam 20 czerwca, ale między czasie będę oczywiście odkrywać kolejne zakątki Londynu. Piknik w tym miesiącu obowiązkowo jak i pływanie na łódkach w Hyde Parku! Jaki będzie Was czerwiec?

A teraz czas na ulubieńców miesiąca!

Big Little Lies 

Big Little Lies – serial, który totalnie mnie wciągnąć i pierwszy sezon obejrzałam w ciągu paru dni. Serial podoba mi się przede wszystkim z tego powodu, gdyż jest nakręcony w mojej ukochanej Kalifornii. Dodatkowo bardzo lubię rolę Nicole Kidman i fakt, że ten serial przypomina mi nowocześniejszą wersję Gotowych na Wszystko, które bardzo lubiłam oglądać kilka lat temu! Oglądając Gotowe na Wszystko  uczyłam się angielskiego i do dziś ten serial miło wspominam. Big Little Lies jest serialem lekkim, z tematyka taką jaka lubię ( problemy życia codziennego głównych bohaterek) no i fakt, że Kalifornia jest w tle jeszcze bardziej sprawia, że ten serial jest dla mnie idealny. Zapowiadają drugi sezon więc czekam niecierpliwe!

Koszyk wiklinowy

Idealnego koszyka szukałam od miesięcy. Wiedziałam, jak chciałam, aby wyglądał ale nigdzie nie mogłam go dostać. W końcu udało mi się upolować go w The White Company w Londynie. Dla mnie jest idealny! Mam nadzieję, że Wam też się podoba!

   

Letni kapelusz

To kolejną rzecz, która szukałam od miesięcy. Mam ten problem że większość kapeluszy jest na mnie za duże lub zakrywa mi całą twarz. W ostatnim tygodniu zaszłam do Zary i jak tylko go zobaczyłam wiedziałam, że będzie idealny i jest!!! Co więcej, będąc kilka dni później w sklepie John Lewis zobaczyłam jeszce jeden kapelusz (biały), który również skradł moje serce. Takim oto sposobem mam dwa piękne kapelusze, co mnie ogromnie cieszy! Wykorzystam je w te wakacje na pewno!

Kapelusz biały – link

Trench

Hitem tego miesiąca jest zdecydowanie płaszcz/trench, który kupiłam całkiem przypadkiem. Pisałam Wam wielokrotnie, że od dobrych dwóch lat szukam ładnego płaszcz, ale wszystkie które mierzyłam były na mnie za krótkie, że względu na mój wzrost. Dwa tygodnie temu w niedzielę, spacerując po Notting Hill zaszłam do jednego że sklepów –L.K.Bennet i udało się – znalazłam idealnie leżący na mnie płaszcz! Jak wielka była moja radość! Dla mnie jest najpiękniejszy i nie mogę być szczęśliwsza, że go w końcu znalazłam!

Płaszcz – link

Tonik Ziaja 

Tonik – link

Nie będę tutaj odkrywcza, bo pewnie wszyscy znacie ten produkt, ale wierzcie mi ja używam go do miesiąca regularnie i po prostu go uwielbiam. Dzięki niemu nie mam żadnych wyprysków na buzi a jak się pojawia to on pomaga im szybko zniknąć : ) Jest tani i na pewno warto wypróbować.

Serum- odżywka Dior  

Uwielbiam, uwielbiam, uwielbiam! To jest moje nowe cudo w kosmetyczce! Odżywka w połączeniu z nawet najtańszym tuszem jest fenomenalna. Rzęsy o wiele dłuższe i pięknie podkręcone (uniesione), rozczesane i mięciutkie. Rewelacja.

Wcześniej używałam odżywki z Rossmanna, i dawała podobny efekt, ale utrzymywał się on przez 30 minut i potem moje rzęsy były już nijakie. Używając tego produktu za każdym razem wieczorem, po całym dniu, kiedy patrzę w lustro, aby zmyć makijaż jestem pod wrażeniem jak moje rzęsy są wciąż długieee!

Kupiłam odżywkę z myślą o wydłużeniu rzęs i taki efekt osiągnęłam. Myślałam kiedyś o doczepianiu rzęs, gdyż lubię mieć długie rzęsy, ale teraz absolutnie już o tym nie myślę 🙂

Odżywka – link

Najlepszy wpis miesiąca – NAJLEPSZA WERSJA SIEBIE DO 25

Najlepsza wersja siebie do 25 + 5 zabiegów kosmetycznych, które polecam.

Dostałam kilka miłych od Was wiadomości, w których pisano mi, że zainspirowałam tych wpisem kilka osób do rozpoczęcia podobnego projektu! Strasznie mnie to cieszy <3

16 thoughts on “Podsumowanie i ulubieńcy maja + co u mnie nowego?

  1. Czerwiec też bardzo lubię! Właśnie obchodziliśmy z mężem 10-tą rocznicę ślubu, a nasza córcia 7-me urodziny! 🙂 Pojechaliśmy w nasze kochane Bieszczady i już mamy kilka wyjazdowych pomysłów na lipiec 😉

    1. Jak cudownie! 10 rocznica – to musi byc wspaniale uczucie! I oczywiscie gratuluje cudownej coreczki!

    1. dziekuje za rekomendacje, chyba o niej slyszalam! a co do odzywki wierz mi naprawde robi cuda!!!

  2. Życzę Ci zdrowia I jeszcze raz zdrowia. Reszta jest przereklamowana, uwierz mi wiem co mówię. Pięknie się prezentujesz na zdjęciach a kapelusze cudne :). Ziaja już dawno mnie zauroczyła I to nasza Polska firma :). Niech czerwiec będzie dla Ciebie bardzo dobry. Pozdrawiam

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *