Miasta, do których chętnie wracam!

Kiedy planuję swoje podróże rzadko wybieram dwa razy to samo miejsce. Na ogół udaję się tam, gdzie jeszcze nie byłam, bo odkrywanie czegoś nowego, nieznanego mnie ekscytuje. A świat jest przecież tak różnorodny i tak piękny, że nie sposób zatrzymać się tylko w jednym miejscu. Na pewno niejeden z Was ma taką listę miejsc, które chciałby odwiedzić. Przyznam się Wam, że moja cały czas się wydłuża.

Do pewnych miast mam jednak sentyment i wracam do nich niczym bumerang. Już na samą myśl o nich uśmiecham się do siebie, wracają we mnie wspomnienia i robi mi się ciepło na sercu. Niecierpliwe wyczekuję, kiedy znów się w nich znajdę. Nie wiem jak u Was, ale ja takich miast mam kilka. Uwielbiam je z różnych powodów i wszystkie skutecznie mnie do siebie przyciągają. Jest w nich coś dziwnego, magnetycznego, coś, co sprawia, że chcę tam wrócić, mimo że byłam tam już kilka razy.

Dzisiaj przedstawię Wam moich ulubieńców, do których wracam i będę wracać, a w komentarzach liczę na Waszych!

San Diego

Ta pozycja chyba nikogo, kto mnie zna, nie zwidzi. Mieszkając w Stanach, właśnie w San Diego i wyjeżdżając co jakiś czas, czy to na weekend czy na dłuższe wakacje, uwielbiałam wracać z powrotem. Zawsze będąc już w samolocie cieszyłam się jak dziecko, że zaraz będę z powrotem w miejscu, które tak uwielbiam. Tak zostało do dziś. San Diego jest dla mnie wyjątkowe. Jak dobrze, że w tym roku się tam wybieramy. W końcu będę mogła pokazać najpiękniejsze miasto, w jakim byłam mojemu Norbertowi!

Nowy Jork

Nowy Jork to kolejne miasto, który raczej nigdy mi się nie znudzi, a myśl o kolejnej wizycie sprawia, że mam motylki w brzuchu. Pisałam już Wam o tym, że ma ono naprawdę coś, czego nie czułam nigdzie indziej. Jak szybkie i drogie by ono nie było, zawsze będę tam z przyjemnością wracać. Central Park to zdecydowanie moje ulubione miejsce w Nowym Jorku. Marzy mi się zorganizować tam pikniczek! : )

Londyn

Obecnie tu mieszkam i szczerze – raz to miasto kocham a raz nienawidzę. Niemniej jednak, nie sądzę, żeby wiosną jakaś europejska stolica wyglądała tak pięknie jak prezentuje się Londyn o tej porze roku. Obecnie jestem w tym mieście zakochana. Wszystko budzi się do życia, a ja mogę podziwiać kwitnące mangolie, przechadzać się po zielonych parkach, które dodają niesamowitego uroku temu miastu i wyglądają po prostu obłędnie! Jeśli planujecie wizytę w Londynie, to proponuję kwiecień/maj lub grudzień, gdyż okres świąteczny to kolejny czas kiedy Londyn wygląda jak z bajki.

Mój pobyt w Londynie zbliża się nieubłagalnie ku końcowi. Często nachodzą mnie więc refleksje, czy będę tęsknić za tym miastem, czy będzie mi czegoś brakowało, kiedy wyjadę. To się okaże, ale jednego jestem pewna – będę tu częstym gościem. Przez te kilka lat uzbierało się mnóstwo rzeczy, do których się przyzwyczaiłam, które sprawiały mi przyjemność i które nierozerwalnie związane są z tym miejscem, dlatego nie wyobrażam sobie, żeby nie odwiedzać Londynu przynajmniej raz na dwa miesiące 🙂

 

Poznań

Gdybym miała wytypować tylko jedno miasto w Polsce, które darzę największą sympatią, to byłby to Poznań. Warszawa jest zupełnie nie dla mnie, Wrocław mnie jakoś nie ujął, a Kraków jest fajny, ale na jeden dzień. Poznań natomiast to miasto, w którym podoba mi się m.in.: Stary Rynek, Stary Browar czy jezioro Maltańskie. Nie przytłacza jak inne metropolie, człowiek czuje, że może swobodnie oddychać, a do tego kamieniczki mają tam naprawdę swój urok.

Zakopane

Mimo że wiecznie tam mnóstwo turystów, mimo że wszyscy mówią, że jest przereklamowane, to dla mnie nie ma fajniejszego miejsca w Polsce, gdzie można wyjechać zimą. Przeżyłam tam niesamowite chwile, które będę pamiętać do końca życia. Poza tym mam tam swój ulubiony pensjonat, gdzie czuję się jak w domu. W tym roku będziemy obchodzić święta Bożego Narodzenia w Zakopanem i cieszę się jak dziecko. Już nie mogę się doczekać!

Paryż

Paryż odwiedziłam pierwszy raz półtora roku temu i cóż mogę powiedzieć – będzie to stały punkt na mojej mapie. Elegancja, pyszne jedzenie, architektura, fajne sklepy – tak właśnie kojarzy mi się Paryż i z tych powodów będę tam stałym gościem, przynajmniej raz w roku. Teraz marzy mi się pojechać tam na weekend, wynająć jakieś mieszkanko z balkonem (na którym zjemy pyszne śniadanko z bagietką w roli głównej), najlepiej blisko jakiegoś bazarku lub piekarni, aby zawsze szybko można było skonczyć po to, co konieczne : )

Ale się rozmarzyłam pisząc o tym miejscach. Nie pozostaje mi nic innego jak cierpliwie czekać na kolejny wyjazd!

Ciekawa jestem do jakich miast wy lubicie wracać? Gdzie jeździcie najczęściej?

3 thoughts on “Miasta, do których chętnie wracam!

  1. Miasta w Polsce to Wrocław i Kraków! 🙂 Poznania nie lubię. A miasta poza granicami naszego kraju to na pewno Sewilla. Zauroczyła mnie totalnie. Lubię też Marrakesz, Lizbonę, Wiedeń , Palmę (stolicę Majorki), Budapeszt… W Paryżu i Londynie niestety jeszcze nie byłam. Ale są na mojej liście ;).

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *