Jak spędzam Sylwestra w tym roku i dlaczego za nim nie przepadam?

Sylwester to dla jednych najlepsza noc w roku, a dla innych całkowicie przereklamowana impreza. Ja osobiście raczej zaliczam się do tych drugich. Nie powiem, czasami fajnie iść na zorganizowany bal, założyć wystrzałową kieckę i zrobić oryginalny makijaż, ale żeby tak świętować co roku to raczej nie dla mnie.

W tym roku Sylwester spędzony na spokojnie, w domu jest wszystkim o czym marzę.

Prawdę mówiąc, nigdy jakoś za bardzo nie przepadałam za Sylwestrem w przeciwieństwie do Nowego Roku, kiedy czuję taki nowy start i naprawdę lubię ten dzień. Uwielbiam tego dnia pospacerować, iść na smaczny brunch, powspominać zeszły rok i przygotować się na nowy. Natomiast idea przymusowego imprezowania w sylwestrową noc, bo ”wszyscy”,  jest zupełnie nie dla mnie. Co nie oznacze, że nie lubię pooglądać sobie na Instagramie wszystkie pięknie odstrzelone kobiety gotowe na Wielką Noc!

Jeszcze kilka lat temu, miałam na swojej liście parę miejsc, w których chciałabym spędzić Sylwestra i w sumie już wszystkie te miejsca odhaczyłam ze swojej listy. Był to Sylwester w Nowym Jorku, w Paryżu i Londynie.

Sylwestra w Nowym Jorku spędziłam mieszkając w Stanach, w Paryżu byłam w tamtym roku, o czym pisałam tutaj, a w Londynie obecnie mieszkam i fajerwerki zapierają dech w piersiach, szczególnie z mojego ogrodu, bo wszystko z niego widać, ale jakoś sam fakt bycia w Londynie na Sylwestra już mnie nie kręci (kobieta zmienną jest, prawda?)

Najważniejsze było dla mnie spędzenie tego dnia w Nowym Jorku. Udało mi się to zrealizować i to był naprawdę super czas!

Jest jeszcze jedno małe marzenie jakie mam jeśli chodzi o Sylwestra to spędzić go górach w jakieś drewnianej chatce, przy kominku, z najbliższymi. Myślę, że za rok lub dwa lata uda się to zorganizować.

Dlaczego nie przepadam za nocą sylwestrową?

Najzwyczajniej w świecie nie lubię idei imprezowania, bo wszyscy imprezują.

Nie lubię tej presji szukania nowej kiecki, butów, robienia niecodziennego makijażu itd. To zupełnie nie dla mnie. Po pierwsze rzadko w ogóle imprezuję, a po drugie nie piję alkoholu, więc większość imprez kończę już przed 00:00, haha!

Żeby było jasne, domówka czy fajne wyjście ze znajomymi w kameralnym gronie to nie jest dla mnie typowa impreza i to bardzo, bardzo lubię. Po prostu dobrze się czuję przebywając w gronie kilku osób. Tłumy ludzi mnie męczą i trochę stresują.

Dodatkowo denerwuje mnie to, że jest ogromny problem z taksówkami w Sylwestra. Przeżyłam to w Nowym Jorku, kiedy szukaliśmy taksówki przez dobrą godzinę i nic, zupełnie nic nie było wolnego, a ja nie bardzo wiedziałam jak dostać się do hotelu, nawet na pieszo!

Ostatnia rzecz, której wolę unikać to kac posylwestrowy, ale myślę, że to mi się dobrze udaje będąc stałą abstynentką : )

To, że nie lubię sylwestrowego imprezowania, nie oznacza, że nie lubię Sylwestra samego w sobie. Otóż lubię i to bardzo, ale spędzać na swój sposób.

Jeśli masz podobne do mnie odczucia i również nie jesteś typem imprezowicza to mam dla Ciebie kilka propozycji jak możesz miło spędzić tę noc w nieco inny sposób. Może zacznę od tego jaki mam plan na Sylwestra w tym roku.

Jak obchodzę Sylwestra w tym roku?  

Przedstawię Wam mój plan, który mam nadzieję wypali : )

Zaczniemy dzień z moim chłopakiem od wspólnej herbatki z naszymi notatnikami w rękach. Podsumujemy miniony rok, wspominając najlepsze jego momenty, dzieląc się osiągnięciami i wyciągając lekcje z porażek. Przygotujemy się na kolejny, zapisując nasze wspólne cele, plany, jak i również dzieląc się tymi prywatnymi, tymi które każdy z nas ma z osobna. Już nie mogę doczekać się pomysłów i celów mojego chłopaka na nowy rok – ciekawe co wymyśli tym razem!

Kiedy skończymy nasze planowanie, wybierzemy się na niedzieleny brunch (uwielbiamy tak wspólnie spędzać czas co weekend, więc w ten nie może być inaczej). Super, że Sylwester wypada w niedzielę – czas na niedzielny brunch będzie jak znalazł!

Po brunchu, zabukowaliśmy sobie wizytę w SPA i masaż dla pary. Zdecydowanie taki relaks przed końcem roku dobrze nam zrobi. Mam nadzieję, że wejdziemy tak zrelaksowani w nowy rok, jak tego dnia po masażu, haha!

Potem koniecznie wybierzemy się na ostatni spacer w tym roku po londyńskim parku i na koniec wstąpimy do naszego ulubionego sklepu Whole Foodsa (pisałam o nim tutaj), aby zakupić wszystkie potrzebne składniki na pyszny obiad, który planujemy wspólnie ugotować wieczorem. Upieczemy też ciasto, które chodzi za mną już od kilku miesięcy. Pokaże je Wam potem na blogu, jest pyszneeee!

Wieczór chcielibyśmy spędzić właśnie rokoszując się ugotowanym obiadkiem oraz kilkoma kawałkami pysznego ciasta. Norbert pewnie będzie delektował się również lampką wina lub whisky (na którego punkcie od paru miesięcy ma fioła), a ja z przyjemnością będę konsumować świeżo wyciskany sok z pomarańczy.

Cały wieczór spędzimy na oglądaniu ulubionego serialu lub fajnych filmów, słuchaniu muzyki, a może nawet potańczymy (?!). Nowy Rok przywitamy oglądając fajerwerki z naszego ogródka. Już się nie mogę doczekać!!!

Nowy Rok rozpoczniemy bez kaca i bólu głowy, pójdziemy na spacer, zrobimy pyszne śniadanie i z wielkim uśmiechem wejdziemy w Nowy Rok!

Jak Wam się podoba mój plan? Ja już na samą myśl bardzo się cieszę! Niby nic wielkiego, a wiem, że będzie wspaniale.

A jeśli nie macie jeszcze planów na Sylwestra, brakuje Wam pomysłów jak ciekawie spędzić tę noc, to mam dla Was parę propozycji, dla takich osób jak ja, czyli mało imprezowych haha! 

Moje propozycje:

Healthy Night

Jeśli nie przepadasz za alkoholem, a raczej jesteś tak zwanym ”healthy food freakiem”, fajnym pomysłem jest zorganizowanie „zdrowego wieczoru z przyjaciółmi”.

Przygotujcie Wasze ulubione zdrowe przekąski, wegańskie ciasteczka, czy pyszną zupę. Jeśli będzie to wieczór tylko dla kobiet, zróbcie sobie małe SPA nakładając ulubione maseczki na twarz. Przy okazji wymieńcie się Waszymi pomysłami, które chcielibyście zrealizować w nadchodzącym roku.

Pyjama Dance Party

Zaproś kilku przyjaciół i poproś ich o przybycie w piżamach! Kto nie lubi piżamowych domówek?! Zróbcie ulubione przekąski i impreza gotowa!

Movie Night

Zorganizuj wieczór filmowy. Zróbcie tonę popcornu, ulubione ciasto i stwórzcie niepowtarzalny klimat, urządzając sobie maraton filmowy. Smakołyki  + znajomi + maraton filmowy = udany Sylwester!

Jeśli nie lubicie gotować, zamówcie jedzenie z ulubionej restauracji. Prosto i przyjemnie. Gwarantuję, że towarzyszyć Wam będzie solidna dawka śmiechu i zabawy.

Potluck Dinner

O tego typu imprezie dowiedziałam się dopiero mieszkając w USA. Polega ona na zorganizowaniu imprezy poprzez poproszenie gości o przygotowanie i przyniesienie przez nich ulubionych potraw lub ich popisowych dań. Dzięki temu stół będzie pełen jedzenia, gospodarz nie będzie musiał stać całą noc w kuchni, a zabawę w najbliższym gronie zaliczycie do udanych. Jakie to proste, prawda? Jeśli lubicie gry to polecam pograć w JENGE!

Norbert ostatnie upolował na Amazonie starą grę MARIO! Pamiętacie to? Uwielbiałam w to grać będąc dzieckiem, a teraz będzie jeszcze większa zabawa! 🙂

Jakie są Wasze plany na Sylwestra? Jak lubicie spędzać tę ostatnią noc w roku?

One thought on “Jak spędzam Sylwestra w tym roku i dlaczego za nim nie przepadam?

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *