Kolejny weekend, kolejny piknik!

 

Kolejny słoneczny dzień, kolejny piknik!   

Ale tym razem była szczególna okazja! 

Kilka dni wcześniej dostałam wiadomość, która bardzo mnie ucieszyła. Ala, z którą znamy się od dobrych 20 lat, z którą spędzałam najlepsze wakacje jako dziecko, z którą pierwszy raz byłam w Londynie i pierwszy raz na kolonii, przyjeżdżała do Londynu!! Nie widziałyśmy się dobre 3 lata, więc moja radość była ogromna! Zaplanowałyśmy, że całą niedzielę spędzimy razem. Piknik i wygrzewanie się na słoneczku w londyńskim parku wydawał mi się idealnym sposobem na nadrobienie minionych 3 lat. Trzeba było przecież sobie wszystko opowiedzieć 🙂

Co więcej, idealnie się złożyło, że kilka dni wcześniej dostałam od mojego N. mały prezent w postaci przepięknego koszyka piknikowego!! Zakochałam się w nim od razu i wiedziałam, ze w tę niedzielę będzie nam dobrze służył! 

Tego dnia z samego rana zaczęłam przygotowania. Niedługo na blogu pojawi się post z 3 przekąskami, jakie przygotowałam na nasz piknik! Mam nadzieję, że Wam przypadną do gustu. Ali i jej chłopakowi smakowały, a to dla mnie było najważniejsze! Natomiast deser, który przygotowałam skradł serce mojego chłopaka. W końcu przez żołądek do serca, prawda? Haha 🙂

Gdy koszyk stał już wypełniony przez nas smakołykami, przyszedł czas na wybór stylizacji. Na tę okazję zdecydowałam się założyć swoją piękną białą sukienka, którą przywiozłam z Francji. Uwielbiam ją, jest bardzo dziewczęca i idealna na letnie popołudnia!   

Podobna sukienka tutaj 

Na piknik wybraliśmy Hyde Parku. Jest to miejsce, który mnie zachwyca za każdym razem, kiedy tam jestem!  

Najpierw jednak skoczyliśmy szybciutko do mojego ukochanego Whole Foodsa, który jest tuż obok, po parę smakołyków. Do pełni szczęścia brakowało nam tylko świeżego pieczywka, buratty i prosciutto. 

Z ogromną ilością smakołyków, ruszyliśmy do Hyde Parku. Tego dnia było tam mnóstwo ludzi, ale udało się nam znaleźć idealne miejsce, z którego również mogłam obserwować ludzi – co jak już pewnie wiecie – uwielbiam robić!  

Od razu wzięliśmy się za rozkładanie naszego pikniku dobrze się przy tym bawiąc!

Po chwili dołączyli do nas Ala i jej chłopak. Kiedy dołożyli swoje smakołyki, nasza piknikowa uczta wyglądała wspaniale! Chyba nie tylko nam się podobało…Wyobraźcie sobie, że podeszła do nas pani i zapytała, czy może skosztować naszego arbuza, haha 🙂 

Kolejne godziny spędziliśmy na objadaniu się, długich rozmowach, wygłupach i robieniu wspólnych zdjęć i wspominaniu.   

Popatrzcie, jaką Ala miała piękną sukienkę! Idealna na piknik, prawda? Pod koniec wybraliśmy się również na krótki spacer, aby obejrzeć, jak park wygląda z drugiej strony. A tam spotkaliśmy mnóstwo ludzi karmiacych kaczki 🙂 Ależ im było dobrze! Popatrzcie! 

Och, to był tak wspaniały dzień i taka miła niespodzianka ze strony Ali! Mam wielką nadzieję, że będziemy miały okazje spotykać się i organizować takie pikniki częściej! Już nie mogę się doczekać!!

A jak Wy spędziliście weekend ?

14 thoughts on “Kolejny weekend, kolejny piknik!

  1. Spotkanie z kolezanka czy przyjaciolka po latach, nawet zaledwie kilku, jest wspaniałe. Ale ja w innym temacie. W parku, gdzie jest jakas woda I kaczki czy labedzie ludzie zazwyczaj karmia je suchym chlebem, majac poczucie robienia czegos dobrego , bo przeciez nie wyrzucaja chleba do smietnika , tak naprawde robia ogromna krzywde tym ptakom. Ich uklad pokarmowy nie trawi tego a same ptaki potem bardzo cierpia. Lepiej jest przyniesc ze soba jakies zboze lub kasze. Pozdrawiam z rownie slonecznej Irlandii.

  2. Bardzo miło oglądało się zdjęcia, które załączyłaś do wpisu 🙂 Śliczna biała sukienka! Piknik… ale się rozmarzyłam – też coś takiego zorganizuję w najbliższym czasie – dziękuję za inspirację <3

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *