Dlaczego tak bardzo lubię jesień?

Jedną z moich ulubionych pór roku jest właśnie jesień i bardzo się cieszę, że w końcu do nas znów zawitała! Zazwyczaj, gdy o tym mówię, ludzie nie kryją swojego zdziwienia. Jak to jesień? Przecież prawie w ogóle nie ma słońca, dni są takie krótkie i do tego jest ponuro i zimno… aż nie chce się wychodzić z domu.No tak, w  końcu dopada nas ta jesienna chandra. Tak właśnie kojarzyła mi się jesień przez 20 lat. Na szczęście to się zmieniło. Chociaż nie zawsze jest złota, to dla mnie ma w sobie coś wyjątkowego.

Kiedy się w niej zakochałam? Będąc w Stanach. To tam spojrzałam na nią z zupełnie innej strony. Poza tym jesieni w Stanach nie dało się nie lubić. Wiecie co się zmieniało w tym czasie w Kalifornii?

ZUPEŁNIE NIC. Nadal było 25 stopni, wszyscy chodzili w krótkich spodenkach haha – więc jak tu narzekać?

Jednak to nie w Kalifornii jesień jest najpiękniejsza. Moim zdaniem zdecydowanie przebija ją New England. Popatrzcie tylko na to zdjęcie. Jak tam pięknie! Chciałabym zobaczyć to w końcu na własne oczy. To moje niespełnione marzenie od wielu lat. Mam nadzieję, że za rok się spełni!!

Nie mniej jednak, jesień w Londynie jest równie urokliwa – londyńskie parki wyglądają obłędnie, drzewa są takie kolorowe, a ludzie wydają się być nieco spokojniejsi, bardziej zamyśleni. Do tego kobiety ubrane w śliczne płaszcze i muszkieterki za kolano. Co za widok! 

Uwielbiam rześkie poranki i liście mieniące się tysiącem barw, jesienne herbatki i ten unoszący się w powietrzu zapach szarlotki, ciasta dyniowego czy domowych ciast z sezonowymi owocami. Poza tym w końcu mogę wyciągnąć z szafy moje ulubione swetry, zasiąść na wygodnej kanapie w salonie i obejrzeć  ulubione odcinki ”Gossip Girl” –  zawsze jesienia do nich wracam!

I jeszcze jedno – Black Friday – kto nie lubi tego dnia!

Za co lubię jesień i czego nie mogę się doczekać? 

Ciepłe koce 

Wszyscy, którzy mnie znają dobrze wiedzą, że kocy, kapci i ciepłych szlafroków u mnie w domu nie brakuje. Jestem typową osobą, która uwielbia ciepełko, a jesień uwielbiam właśnie za to, że pod kocykiem mogę spędzić każdy wieczór! Kocyk, dobry serial i gorąca czekolada to mój idealny przepis na jesienne wieczory. Pewnie nie tylko mój? 🙂

Jesienna garderoba

To jeden z lepszych powodów – sweterki, kozaki, płaszcze, kapelusze! Kupowanie ich sprawia mi wielką przyjemność. Uwielbiam się inspirować jesiennymi stylizacjami innych kobiet, szczególnie w Londynie, Nowym Jorku i Paryżu, gdzie, jak pewnie wiecie, jest na czym zawiesić oko!

Święto Dziękczynienia  

Nie wiem czy wiecie, ale jest to moje ulubione święto. Poznałam je bliżej, będąc w Stanach i mimo że już tam nie jestem, zawsze staram się je celebrować na swój sposób. Uwielbiam ten dzień bo jest to wspaniała okazja, aby spotkać się z rodziną, przyjaciółmi, przygotować pyszne jedzenie. Bardzo lubię idee tego święta – warto tego dnia zatrzymać się na chwilę oraz zastanowić się za co możemy być wdzięczni, docenić to co mamy, to czego na co dzień nie dostrzegamy – o czym ja często zapominam…W tym roku z pewnością w Dzień Dziękczynienia na moim stole pojawi się wielki indyk, żurawinowy sos i wiele innych pyszności. A co więcej, w tym roku naprawdę mam wiele powodów do dziękowania!

W przyszłym roku Święto Dziękczynienia z pewnością spędzimy ze znajomymi w Stanach. Ubolewam, że w tym roku nie udało się tego zrealizować, bo już od kilku lat o tym marzę.

Czas na grzybobranie

Nie pamiętam kiedy ostatni raz byłam na grzybach, ale wiem że w tym roku to na pewno nastąpi. Ciężko iść na grzyby w Londynie, a tym bardziej w Kalifornii, ale z racji tego, że mieszkam teraz w Polsce, to na pewno to wykorzystam. Pamiętam, że jako dziecko bardzo często chodziłam z dziadkami na grzyby i strasznie mi tego każdej jesieni brakowało. W tym roku to na pewno nadrobię.

Seriale 

Jesień lubię również dlatego, że po kilku miesiącach oczekiwań od września wracają moje ukochane polskie seriale takie jak „Przyjaciółki”, „M jak miłość” i „Na dobre i na złe”. Tak wiem, wiem jak to brzmi, ale nic na to nie poradzę, że uwielbiam je oglądać i nie przepuszczę żadnego odcinka. Jakbym mogła? Całe wakacje na to czekałam!!!

Herbata malinowa z pomarańczą

Jeśli nigdy nie piliście, koniecznie musicie spróbować. A jeśli mieliście okazję skosztować, to mój komentarz jest zbędny. Nic nie smakuje tak dobrze, jak to połączenie, szczególnie kiedy za oknem pogoda nas nie rozpieszcza. W tym roku planuję poszukać jakiegoś nowego smaku, ale równie dobrego jak ta herbata. Jestem pewna, że jest jeszcze mnóstwo innych połączeń, których jeszcze nie znam.

Można nosić kalosze

Kalosze to kolejne wspomnienie z dzieciństwa, z weekendów spędzanych u dziadków – pamiętam, miałam takie różowe kalosze. Teraz mam czarne, ale są równie urocze!

P.S Nie wiem czy wiecie, ale ja również lubię deszcz!

Świeżo upieczony chleb w niedzielny poranek

Nie wiem dlaczego, ale pieczywo najlepiej smakuje mi jesienią. Taki chlebek z chrupiącą skórką, odrobiną masła i dżemem figowym – wyobraźcie to sobie!

Gorąca czekolada, kakao – najlepiej te z Nesquika!

Tutaj nie potrzeba komentarza – to kolejny smak dzieciństwa. Moi dziadkowie na kolację robili mi kanapki z jajkiem i do tego kakao. Zawsze jesienią lubię wracać do tej „tradycji”.

Szarlotka, ciasto śliwkowe, ciasto dyniowe

To te ciasta bardzo polubiłam mieszkając w USA. To one smakują najlepiej właśnie jesienią, a najlepiej zaraz jak wyciągnie się je prosto z piekarnika. Uwielbiaaam!

Żurawina, jabłka, figi, ziemniaki

Jestem ich wielką fanką – mimo że bazarki uwielbiam najbardziej latem, zawsze oczekuję jednak na sezonowe warzywa i owoce, a jesień na targach ma równie wiele do zaoferowania. Też tak macie? Lubicie pieczone jabłka? Ja uwielbiam!

Jesienne dekoracje

Te w domu, jak i te na zewnątrz np. wystawy sklepowe. Szczególnie w Londynie lubię spacerować i je oglądać. Też tak macie?


Nie wiem jak to jest u Was, ale dla mnie wrzesień to taki nowy początek – coś w stylu nowego roku. Nieważne, że już nie chodzę do szkoły i tak zawsze czuję podekscytowanie, kiedy wakacje są już za mną i przychodzi 1 września – początek szkoły dla jednych, a dla mnie początek czegoś nowego. Nowe rzeczy, projekty, pomysły. Czysta kartka w pamiętniku, cichy dom, długie jesienne wieczory z dobrą książką lub serialem. Magiczny czas! Też tak to odbieracie? Lubicie jesień?

2 thoughts on “Dlaczego tak bardzo lubię jesień?

  1. Mam podobne odczucia i jesień bezapelacyjnie jest moją ulubioną porą roku. Bardziej niż letnie sukienki kocham płaszcze, sweterki i botki. Powietrze pachnie spadającymi liśćmi i grzybami. Coś wspaniałego. 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *