5 faktów o mnie, które na pewno Cię zaskoczą!

Od dobrego tygodnia na Instagramie krąży fajna akcja nominowania siebie nazwajem do napisania pięciu faktów o sobie. Bardzo mi się taka akcja spodobała, szczególnie dlatego, że dzięki temu mam okazję poznać kilka osób, które tam obserwuję, nieco bliżej. Przez te parę dni dowiedziałam się wiele ciekawych rzeczy o moich ulubionych osóbkach z Instagrama, które miło mnie zaskoczyły.

Nie jestem czynnym użytkownikiem Instagrama, więc pomyślałam, że rzeczami, o których jeszcze Wy o mnie nie wiecie podzielę się z Wami tutaj na blogu, z wielką nadzieją, że w komenatrzach i Wy podzielicie się ze mną faktami o Was!

No to zaczynamy!

1.Pierwsza rzecz to fakt, który na pewno Was bardzo zaskoczy. Mój naturalny kolor włosów to blond! Tak, tak, już sobie wyobrażam Wasze miny jak to czytanie 😉 Praktycznie nikt mi nie wierzy, kiedy o tym mówię i każdy jest w ogromnym szoku! Mało osób też mnie pamięta jako blondynkę. Prawda jest jednak taka, że przez 8 lat farbowałam włosy na ciemny brąz. W grudniu 2017 postanowiłam wrócić do blondu. W styczniu, po kolejnej wizycie u fryzjera mi się jako tako to udało, a po wstawieniu zdjęcia na Facebooka/Instagram wiele osób było w ogromnym szoku haha! Ale tak właśnie jest – jestem ciemną blondynką. Obecnie staram się odpowiedzieć sobie na pytanie jak się (znowu) w blondzie czuję i prawdę mówiąc, ciagnie mnie z powrotem do brązu, a z drugiej strony ten blond mi się też podoba haha. Kobiece dylematy : )

Blond czy brąz, który lepiej ? : )

 2. Kierunek studiów, o którym przed długi czas marzyłam, i nawet zaczęłam studiować to Dietetyka. Zaczęłam studia na kierunku Dietetyka w Polsce kilka lat temu, ale musiałam je przerwać po kilku miesiącach z powodu choroby. Obecnie wiem, że dobrze się stało, ale wtedy pamiętam byłam strasznie załamana.

3. Nie noszę spodni – żadnych. W ostatnich pięciu latach spodnie miałam na sobie może dwa, trzy razy. Przestałam nosić spodnie w Kalifornii (wtedy pokochałam sukienki, na których punckie mam do dziś fioła), a potem przyszła choroba i również musiałam unikać noszenia spodni i tak zostało do tej pory. Strasznie dziwne, prawda? Co więcej, bardzo lubię dziewczyny w jeansach i mam zamiar w końcu w najbliższych miesiącach kupić jakieś fajne jeansy i zacząć w nich chodzić haha : )

4. Panicznie boję się…węży! Kiedy ktoś mnie pyta z jakim zwierzęciem nie chciałabym się spotkać twarzą w twarz, nigdy nie odpowiadam, że z lwem, czy tygrysem, ale zawsze jest to wąż. Okropnie mnie przerażają już samym wyglądem i na samą myśl o nich mam ciarki.

5. Jestem w stałym związku od 8 lat. Gdyby nie dwa krótkie rozstania (sumując je razem to około dwuletnie), bylibyśmy razem z Norbertem już 10 lat. A podobno, nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki haha : ) Sama czasem nie wierzę, że to AŻ tyle lat! 

6. I jeden fakt gratisowy : ) Nie przepadam ani za zimą, ani latem ze względu na pogodę. Nie przepadam za latem, ponieważ jeśli temperatura wynosi powyżej 25 stopni, to jest dla mnie już upał i czuję się bardzo źle, jestem zmęczona, jest mi gorąco i nie cierpię takiej pogody. Nie jeżdżę dlatego też na wakacje latem, bo nie lubię upałów, tłumów ludzi i opalania się na plaży.

Z drugiej strony nie lubię też zimy bo jest mi za zimno, kiedy temperatura pokazuje nawet 5 stopni. Z tych względów idealna pogoda dla mnie jest w Kalifornii, w San Diego. Nie ma tam upałów (jak większość myśli), jak i również nie ma zimy. Z tym samych też powodów lubię londyńską pogodę, gdyż latem mamy tutaj 20-25 stopni, a zimą rzadko kiedy jest poniżej zera. Lubię też deszcz, a szczególnie kiedy oglądam go z kanapy z kocykiem i ciepłą herbatą – pracuję z domu i nie muszę chodzić w deszczu więc go lubię haha.  Dlatego też londyńska pogoda w ogóle mi nie przeszkadza. Pewnie byłoby zupełnie inaczej, gdybym musiała maszerować w tym deszczu do pracy czy na metro  🙂

Który fakt o mnie zdziwił Was najbardziej? Niecierpliwie czekam na Wasze komentarze! : ) 

P.S Gdybyście mieli ochotę poczytać więcej faktów o mnie to zapraszam Was na wpis z zeszłego roku, gdzie znajdziecie aż 31 faktów o mnie : )

9 thoughts on “5 faktów o mnie, które na pewno Cię zaskoczą!

  1. U mnie odwrotnie – naturalnie mam b. ciemny brąz kolor a większość z bloga myśli, że właśnie jasny blond jaki mam teraz 😀
    Mój mąż mówi to samo od San Diego – że najlepsze miejsce na świecie wg niego pod względem pogody. A upały na Florydzie z pewnością by Ciebie wymęczyły 😛

    1. Zartujesz Kasia ze masz ciemny kolor wlosow naturalnie!!! W zyciu bym nie powiedziala! Taaak, San Diego pod wieloma wzgledami jest cudownie. Na Florydzie bylam i zdecydowanie nie jest tam pogoda dla mnie:P Pozdrawiam cieplo! 🙂

  2. Kornelio zdecydowanie ten ciemny blond, wyglądasz w nim bardziej świeżo i jeszcze sympatyczniej! 😉 Ze związkiem mam podobnie, z tym że my już kilka lat po ślubie 😉 Pozdrawiam!

      1. Prócz długiego stażu związkowego i blond włosów 😛 mamy jeszcze coś wspólnego, też zdarzyło mi się mieszkać chwilę ( bo kilka miesięcy ) w Stanach, a obecnie też nie mieszkam w Polsce, a w Niemczech 😉 a moją pasją są podróże 🙂
        Pozdrawiam serdecznie!

        1. Wow!!! Gdzie Cie moge znalezc Kasia? Jakies social media? Koniecznie kawa i dobre ciacho gdzies w swiecie lub w Polsce! 🙂 Co Ty na to ? 🙂

  3. Ja mam podobnie z myszami i szczurami jak Ty z wężem, sam widok np. w TV mnie przeraża i mam gęsią skórę brrr! Jeśli chodzi o związek to mój trwa ponad 21 lat-2 lata byliśmy razem i to z przerwami a teraz 19 lat jesteśmy już po ślubie (mamy po 38 lat), nie żałuję wejść do tej samej rzeki 🙂 Jak pisałam Ci na Ig, z zachwytem czytam Twoją relację z mieszkania w Londynie, ach gdybym odważyła się wreszcie na własne oczy zobaczyć to miasto…

    1. wow! 21 lat to jest dopiero dluuugi zwiazek! Gratuluje takiego stazu. Mam nadzieje ze i u mnie bedzie poodbnie a nawet wiecej! 🙂 Pozdrawiam Cie serdecznie! 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *