15 rzeczy, których nie mogę się doczekać w najbliższych miesiącach!

Minęło już prawie pół roku 2018 i przez ten czas dużo się wydarzyło, ale kolejne 6 miesięcy u mnie zapowiada się jeszcze bardziej ekscytująco. Ten rok jest przełomowy w moim życiu i wiele moich planów zostanie w końcu zrealizowanych. To też rok ważnych decyzji i wielu zmian. Już nie mogę się doczekać! Gdy sobie o tym pomyślę przeszywa mnie dreszczyk emocji. Postanowiłam, że podzielę się z Wami tą moją radością i przy okazji zapytam Was czego Wy w tym roku nie możecie się doczekać : )

Odkrywanie nowych miejsc

W tym roku zdecydowanie chcemy pozwiedzać trochę Anglię, szczególnie, że niewiele czasu nam tu zostało. Planujemy spędzić trochę czasu w Stanach, ale również wybrać się do Włoch, Paryża i Grecji. Chcielibyśmy także odwiedzić klika miejsc w Polsce, bo mimo że mieszkałam tam przez 19 lat, nigdy nie byłam na przykład na Mazurach, nad czym bardzo ubolewam. W tym roku będę miała znacznie więcej czasu, aby popodróżować trochę po Polsce.  Może możecie mi polecić Wasze ulubione miejsca w Polsce?

Podróż do Positano

Positano jest moim marzeniem od wielu, wielu lat. Jedną z przyczyn, dla których jeszcze się tam nie znalazłam, było to, iż wydatek na wakacje spędzone na wybrzeżu Amalfi to dosyć wysoki koszt. W tym roku jednak moje marzenie spełnię. Miałam celebrować tam swoje ćwierć wieku, którę będę ochodzić już za miesiac, ale projekt, nad którym pracuję wraz z moim chłopakiem jest w takiej fazie rozwoju, iż wyjazd w tym momencie na cały tydzień i zostawienie tego wszystkie byłby nierozsądny. Przełożyliśmy więc podróż na wrzesień. I tak nie mogę się doczekać!

Co będziemy robić w Positano? Stosować dietę miliona węglowodanów, będziemy objadać się pizzą, gelato i wszystkimi dobrodziejstwami tego cudownego miejsca. Jestem pewna, ze będzie to niezapomniany czas! Plan wyprawy powstaje już od miesięcy w moim planerze, a ja z każdym nowym dopiskiem jestem jeszcze bardziej podekscytowana.

A zamiast tego (wakacji w Positano w czerwcu) swoje urodziny spędzę w moim ukochanym mieście czyli Paryżu! Co prawda będziemy tak tylko dwa dni, ale na pewno będzie super.

25 urodziny w Paryżu

Jeśli czytacie mojego bloga, to zapewne wiecie, że uwielbiam Paryż i jakiś czas temu postanowiłam, że będę wracać do tego miasta przynajmniej raz w roku. Mój chłopak zaprosił mnie więc na urodziny do Paryża w ramach rekompensaty za Positano haha : ) Co prawda spędzimy tam tylko dwa dni, ale i tak cieszę się jak dziecko. Pilnik przy wieży Eiffla, bagietka z masełkiem, zakupy w Paryżu i długie spacery… ale będzie cudownie!

Wycieczka nad morze

W polskim morzu zakochałam się ponownie rok temu, kiedy wybrałam się do Sopotu z Norbertem. Od tamtej pory powiedziałam sobie, że mimo często kiepskiej pogody, polskie morze ma coś takiego, co sprawia, że naprawdę mnie tam ciągnie i po prostu będę tam jeżdzić najczęściej jak to możliwe. Kolejne spotkanie z moją Anią odbędzie się właśnie w Sopocie i (to już zaraz!) Obydwie lubimy polskie morze, mamy stamtąd fajne wspomnienia, więc myślę, że będzie to idealnie miejsce, aby spędzić tam kilka dni w swoim towarzystwie. Mamy tyle do obgadania, że nie wiem czy uda nam się cokolwiek zwiedzić, ale najważniejsze rzeczy zrobimy na pewno, czyli spacer po molo, plaży, wyjście do restauracji na pyszną rybkę, poszukiwanie najlepszych lodów w Trójmieście i miejsca śniadaniowego. A że mamy hotel z widokiem na morze, to nawet spędzając tam większość czasu niewiele stracimy! Już się nie mogę doczekać!

Grecja z Anią

Pewnie już zauważyliście, jeśli czytacie mojego bloga, iż coroczne wycieczki z Anią w nowe miejsca, to już nasza tradycja. W Stanach podróżowałyśmy razem non stop. Obecnie nie mamy takiej możliwości, gdyż ja mieszkam w Londynie, a Ania w Arabii Saudyjskiej. Staramy się jednak raz w roku pojechać razem na wakacje. Udało nam się spędzić Sylwestra w Paryżu, razem też odwiedziłyśmy Wenecję i Weronę, a teraz czas na kolejny kraj, w którym żadna z nas jeszcze nie była, czyli Grecję. Nie zdecydowaliśmy jeszcze na którą wyspę się wybierzemy, ale mnie kusi Mykonos. Jaka jest Wasza ulubiona?

Ukończenie szkoły

3 lata studiów minęły mi strasznie szybko, ale ostatnie miesiące zupełnie się ciągnęły, ponieważ myślami jestem zupełnie gdzie indziej i najzwyczajniej w świecie nie chce mi się uczyć haha : ) Za chwilę pożegnam się z uczelnią raz na zawsze! Będę w końcu całkowicie wolna od nauki (przymusowej). Żadnych wykładów, esejów i egzaminów. Nie wiem czy Wam kiedyś to mówiłam, ale studia są zdecydowanie dla mnie cięższe niż praca, bo pracować uwielbiam, a studiować, hmm… , już nie tak bardzo.

Piesek!

To chyba będzie najfajniejszy moment w tym roku. Piesek to moje marzenie od lat. Czasami mam wrażenie, że tylko jego brakuje mi do pełni szczęścia haha, szczególnie że pracując z domu, jestem przez większość dnia sama i posiadanie takiego słodkiego przyjaciela sprawiłoby mi wielką radość. Nie mogę się doczekać, naprawdę nie mogę. Imię już wybrane, rasa też, zostało jeszcze kilka ważnych kwestii do uzgodnienia i powitamy nowego członka rodziny. Co z tego, że pewnie wywróci nasz świat do góry nogami i zaburzy całkowicie moją rutynę dnia (ktoś będzie musiał z nim wychodzić w końcu), myślę że jestem na to w pełni gotowa!

Nauka nowego języka

Naukę nowego języka cały czas odkładałam, powtarzając sobie, że mam już za dużo na głowie. Może i trochę w tym prawdy jest, ale teraz, jak już skończę szkołę, nie będzie żadnych wymówek. Biorę się w pełni za przypominanie sobie języka niemieckiego i naukę nowego języka – włoskiego. Nie mam ambicji, by osiągnąć poziom C1, ale chciałabym móc swobodnie się komunikować. Móc bez żadnych problemów zamówić jedzenie w restauracji, pyszne gelato czy dogadać się na bazarku w Włoszech.

Kanał na YouTubie

Wiem, wiem o tym YouTubie słyszycie już ode mnie od miesięcy. Niestety, zawsze coś stoi na przeszkodzie by zacząć, a nie chce wystartować z tym projektem byle jak i potem być niesystematyczna. Dlaczego w ogóle chcę zacząć swój kanał na YouTubie?

Głownie po to, aby we vlogach, codziennych czy z podroży móc dokumentować rzeczy i chwile, o których szybko zapominamy. Zdjęcia są super, ale nie oddają tego, co wideo. Chcę mieć pamiątki i dzielić się nimi z rodziną, przyjaciółmi i Wami.

Mam również dużo tematów takich dla „twentysomethings”, które na youtubie chciałabym poruszać. Kanał będzie dokładnie tak jak blog, czyli lifestylowy.

Ekscytuję mnie to, że będę mogła wracać do vlogów z podroży, czy z życia w Londynie, dokumentować odwiedzanie nowych restauracji i wracać do tego jak na przykład zachwycałam się wspaniałą ośmiornicą w danej knajpce.

Podobnie mam jak wracam do starych pamiętników, czy wpisów na blogu i wiem, że z filmami będą jeszcze fajniejsze wspomnienia. Zawsze zazdroszczę Youtuberom, że mają takie super pamiątki.

Już niebawem Was poinformuję o pierwszym filmiku, obiecuję 🙂

Kurs pieczenia chleba

Jeśli miałabym powiedzieć, czym chciałabym, aby pachniał dom, to chciałabym, aby pachniał świeżo upieczonym chlebem w niedziele rano. Nie ma dla mnie nic lepszego niż chrupiący chlebek z solonym masełkiem. Uwielbiam to zestawienie i mogłabym jeść je codziennie. Jak wiadomo, dostać dobrej jakości chleb obecnie w sklepach jest dość ciężko, a z tego względu, iż uwielbiam pieczywo pod każdą postacią, tak samo jak mój Norbert, postanowiłam nauczyć się piec chleb w domu, tak, aby w każdą niedzielę budził nas ten zapach i zachęcał do posiłku przy stole.

W Londynie aż do końca maja nie ma ani jednego wolnego terminu, aby zapisać się na kurs pieczenia chleba, który mnie interesuje. Myślę, że w czerwcu uda mi się tam wybrać. Tak czy inaczej już od wakacji pieczywo będziemy piec sami!

Kurs gelato

Tutaj chyba nie muszę nic wyjaśniać. Każdy kto mnie zna, wie jak za nimi szaleję. I nie to że wybieram się na kurs, aby robić je sama w domu (a może, kto wie), ale głównie dlatego, żeby zobaczyć jak powstają te pyszności, którymi można się rozkoszować w całych Włoszech.

Pikniki

W ostatnim roku pikniki to była moja ulubiona forma spędzania niedzieli. W tym roku nie będzie inaczej. Uwielbiam rozłożyć koc w parku, kupić lub przygotować jedzenie i spędzić miło czas z przyjaciółmi. Strasznie za tym tęsknię i cieszę się, że ten czas jest już coraz bliżej. We Włoszech, w Grecji, jak i w Paryżu na pewno też taki piknik zorganizuję!

Przeprowadzka

Tutaj niewiele mogę jeszcze zdradzić, ale mogę Wam powiedzieć, że wyprowadzamy się z Londynu i z jednej strony jestem podekscytowana, a z drugiej nieco przerażona haha: ) Już niedługo będzie o tym post!

Własne mieszkanko

Nie mieszka nam się źle w obecnym miejscu, ale zdecydowanie przyszedł już czas, aby pójść „na swoje”. Marzy nam się mieszkać już tylko we dwójkę (za chwilę w trójkę, bo dołączy jeszcze do nas piesek), urządzić mieszkanie po swojemu i cieszyć się własnym kątem. W tym roku z pewnością to się stanie, a ja już planuję jak zaaranżować wnętrza haha 🙂

Praca

Kto mnie zna, ten wie, że jestem pracoholikiem. Uwielbiam pracować i zdecydowanie lubię to, co robię, lubię tworzyć nowe rzeczy, pomagać innym. Jestem niesamowicie wdzięczna, że mam takie możliwości. Nie macie pojęcia jak cieszą mnie wiadomości, o tym, że mój 10 Minute Planner bardzo się sprawdza i stosujecie go każdego dnia. Jestem w 7 niebie kiedy takie coś czytam, a ostatnio tych pochwał jest coraz więcej. Wydanie planera to była jedna z lepszych decyzji jakie w życiu podjęłam, ale na tym nie koniec. W tym roku powstanie kolejny produkt, którego obecnie brakuje mi na rynku, a może i nawet dwa. Oczywiście podzielę się wszystkim z Wami.

Jestem ogromna szczęściarą, że moja praca i to co robię, to również moja pasja oraz poniekąd styl życia. Życzę każdemu, aby znalazł swoją właściwą drogę! Nigdy praca nie przynosiła mi tyle przyjemności jak teraz.

Wspólna praca z moim chłopakiem

Kolejną wielką zmianą i przełomowym momentem w naszym życiu jest to, że ponad tydzień temu mój Norbert złożył wypowiedzenie w pracy i od przyszłego miesiąca tj. 8 czerwca obydwoje będziemy pracować z domu i rozwijać swoje biznesy. Nie macie pojęcia jaka jestem szczęśliwa, że będę go miała codziennie w domu. Będziemy wspólnie jeść śniadania, lunche oraz wspólnie planować nasze dni. To nowy etap w naszym związku i życiu. Ciekawa po jakim czasie będzie miał mnie dość haha!

Ah, nie wiem jak u Was, ale u mnie te kolejne pół roku 2018 zapowiada się naprawdę ciekawie. Wiele zmian, jeszcze więcej pracy i tyle niesamowitych rzeczy po drodze. To już jest najlepszy rok od wielu lat, a jestem pewna, że do grudnia będzie najlepszy w moim życiu!

Teraz czekam na Wasze komentarze i Wasze plany, których nie możecie się doczekać

6 thoughts on “15 rzeczy, których nie mogę się doczekać w najbliższych miesiącach!

  1. Super!
    Byłam w Mykonos na weekend w tym roku. Polecam! Przepiękna wyspa 🙂 To również był mój pierwszy raz w Grecji 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *